e', 'UA-1551073-1', 'auto'); ga('send', 'pageview');

Forum dyskusyjne


Parę informacji

kategoria podróże po świecie

kraj Iran

denex dołączył
26.12.2016

denex 15:23 | 26.12.2016

Iran 09.2106

Wiza on arrival - w ubezpieczeniu musi być wpisany Iran bez tego są problemy na lotnisku. Ja załatwiłem przez agenta i miałem wpisane world-iran. Zdjęcie nie było potrzebne – zeskanowane te z paszportu.
Najpierw podchodzi się do gościa z obsługi przy okienku wizowym on sprawdza ubezpieczenie. Jeśli coś jest nie tak, to wysyła do okienka z ubezpieczeniami. Jeśli jest ok to dostaje się formularz do uzupełnienia. Mnie przy okazji zapytał czy mam zaproszenie. Nie miałem i nie potrzebowałem :-). Z wypełnionym formularzem znów do gościa z obsługi. On to sprawdza, zabiera paszport i daje papierek z kwota do zapłaty oraz kieruje do kasy. Po zapłaceniu (75€) czeka się na wywołanie i odebranie paszportu. Całość zajęła mi 40 minut z czego 20 to czekanie na wywołanie i odebranie paszportu

Kupno karty sim na stacji metra Emam Hossein(Teheran) 100kr za 1h rozmów i kolejne 150kr za 3gb neta.
Kasa wymieniona na na przystanku BRT fadorsi. Na placu cała masa Kantorów i cinkciarzy. Kurs skupu 3925tm za 1€. Faktycznie Wymiana w tym miejscu była najbardziej opłacalna w całym Iranie.

Co do noclegu to faktycznie coraz częstsze jest couchserfowanie za opłata. Często jest informacja góry, ale zdarza się też, że o opłacie wspomina się na ostatnia chwile wraz z jakimś głupią przyczyną. Niestety dotyczy to też osób, które zapraszają na nocleg lub wspólną wycieczkę . Istnieje lokalny odpowiednik couchsurfingu orientstay.com.
Ogólnie trasa typowo turystyczna - teheran>kaszan>isfahan>yazd>sziraz jest już typowo turystyczna w pejoratywnym sensie. Lokalsi nauczyli się, że turysta = $$$. Dalej są bardzo mili i przyjacielscy, ale ciężko stwierdzić kiedy chodzi o zwykłą uprzejmość czy ciekawość, a kiedy o zarobek. Na tej trasie wszystko też jest odpowiednio droższe.
Ogólnie ceny w Iranie wzrosły w przeciągu roku o jakies 100% (informacje z rozmów z lokalsami i innymi podróżnikami)

Gorąco polecam za to zboczyć z trasy głównej i zapuścić się w mniej turystyczne rejony. Ludzie tam są niesamowicie mili i gościnni. Pare razy zostaliśmy wręcz zaciągnieci na nocleg do osób poznanych w autobusach (Raszt, Ahwaz)
Czasem wystarczy wręcz zboczyć ze szlaku turystycznego w boczna uliczke (tak zostaliśmy zaproszeni na stypę w yazd)

Alkohol jest bardzo łatwo dostępny (z tego co wiem to legalnie w hotelach powyżej ****), to samo z innymi nielegalnymi substancjami

Co do autobusów to faktycznie są one tanie i dobre. Polecam autobusy VIP. Radze tez nie kupować od razu biletów w hali odjazdów. Najlepiej Wyjść przed terminal i poczekać chwile. Kierowcy zazwyczaj wykrzykują dokąd jadą. Jesli autobus wyglada dobrze(standardy autobusów mogą się bardzo różnić) to wystarczy podejść i powiedzeć, że chce sie jechać. Nie czekamy wtedy na kupiony autobus oraz 'widzialy gały co brały' ;). Z jednego dworca w przeciągu 3h potrafi odjechać parę autobusów różnych firm w jednym kierunku wiec jak sie kupi bilet na ten ostatni to sie kwitnie na dworcu i czeka n swój

Z angielskim ciężko, dlatego też polecam google translate offline + klawiatura farsi. W większości przypadków kiedy osoba nie znała w żadnym stopniu angielskiego, takie połączenie wystarczało, żeby się porozumieć

Opera VPN może nie działa idealnie, ale wystarczała do fb, i podstaw neta, Whatsapp działa bez problemu

Ogólnie bardzo polecam Iran i to jak najszybciej. Sam załuję, że nie pojechałem rok wcześniej. Za 2-3 lata bedzie to juz inny kraj

Isfahan:
Trzęsace się minarety 200kr/os - Nie można już wchodzić na nie ! Osobiscie byliśmy zawiedzeni, za to dalej jest Świątynia Ognia
Świątynia ognia wejście za darmo. Super wrażenie. Najlepiej wejść przed zachodem słońca – panorama miasta za dnia w nocy . Sandaly nie wskazane. Sporo sypkie piachu, a wejście momentami strome
Underground city w nushabad. Działa wejście tylko nr 2. Jesli macie czas warto zobaczyc. Niestety tylko mala czesc korytazy jest dostepna do zwiedzania.

Teheran:
Pałac Golestan wyjdzie 15ktm*. Wejście do hali głównej też tyle. Pozostałe części po 8ktm. Ze kasy nie mieliśmy to tylko za wejście zapłaciliśmy, jako bonus dostalismy z darmo wejscie do palacu


*ktm - kilo tomany


linkalinka dołączył
06.09.2011

linkalinka 08:22 | 03.01.2017

Jak długo byłeś, ile dni optymalnie, czy 12 starczy, czy jest to stanowczo za mało?
Jak leciałeś? I jaka cena biletu?
Pozdrawiam!


denex dołączył
26.12.2016

denex 09:41 | 03.01.2017

Byliśmy w Iranie 15 dni. Lecieliśmy Pegasus airlines za 800zl bez spreada(1000zl ze spreadem), po trasie Prgaga-Istambuł-Teheran w dwie strony. Linia taki ichni Ryanair, tylko mniej miejsca. Z tego co wiem często ginie bagaż w Istambule wiec trzeba brac to pod uwage - kumplowi zgubili i 2 pierwsze dni przymusowo spedziliśmy w Teheranie. Bagaże gubione są na lotnisku więc wszystkie linie które lecą przez Istambuł mają z tym problemy.

12 dni może być mało. Wszystko zależy ile chcesz zobaczyć. Standardową trasę turystyczną można spokojnie zrobić w tym czasie, ale na coś więcej nie masz na co liczyć. Weź pod uwagę, że dystanse sa tam spore i z jednego do drugiego miejsca jedzie sie często 6-8 godzin. Wiec albo traci sie część dnia, albo zarywa sie noc bo po spaniu w autokarze nawet VIP dalej jest sie zmęczonym i powyginanym albo zwiedza sie w trybie ekspresowym. Osobiscie celował bym w 3 tygodnie.
Mając tyle czasu możliwe jest przejechania trasy: Teheran>Kaszan>Isfahan>Jazd>Sziraz i później albo odbić w prawo lub w lewo (tak jak ja planowalem dojechać do Tebrizu) i po 'okregu' dojechać do Teheranu. Nam udało sie dojechać do Ahwazu. Dobre w Iranie jest to że przy jego rozmiarach wymuszona jest gęsta sieć lotnisk. Wiec jeśli czasu wam nie starczy to wpadacie na lotnisko i łapiećie pierwszy lot do Teheranu za 50-100$.

Jeśli bedziecie mieli dokładny plan to po przylocie możesz podejść do AirIran czy innego przewoznika na lotnisku i za wczasu kupić bilet z np Szirazu do Teheranu na powrót.

Transport z lotniska do miasta to 20-25$ za taxi

W Teheranie polecam też Polski cmentarz. Na mnie i kumplu zrobił niesamowite wrażenie, ale wiadomo ocena subiektywna. Wejscie od Rezayi Tajeri street, jest brama po jej lewej stronie na wysokosci ~1.8m jest mały przycisk, którym dźwoni się do strażnika gdy brama jest zamknięta.

Co do Zatoki Perskiej to stracilismy 2 dni na dojazd tam. Gdzie na miejscu pływalismy może z 15 minut, ale i tak było (i tu cytat Laski) ;)

Przed wylotem czytałem przewodnik Lemańczyka, ale nie jest on zbyt dokładny i sporo Polaków których spotkaliśmy po drodze też na niego narzekało, ale lepsze to niż nic. Z zagranicznych ksiażek też nie ma za bardzo nic na czasie ;)


obar89 dołączył
16.01.2017

obar89 18:44 | 16.01.2017

Jako wspomniany kumpel z w.w. opowieści pozwolę sobie dodać kilka ciekawostek.

FOTOGRAFOWANIE:
Zdjęcia można robić niemal wszędzie tam, gdzie nie ma wywieszonego zakazu fotografowania. Są jednak wyjątki - wszelkiego rodzaju bazy wojskowe, budynki rządowe (w tym parlament), meczet 8 minaretów (szkoła Ajatollahów) i wiele innych również objęte są zakazem. Jeżeli nie jesteśmy pewni, warto zapytać lokalsa. Raczej należy też pytać o zgodę przed zrobieniem zdjęcia np. witryny sklepowej - może się okazać, że w środku siedzi czyjaś żona i mąż nie życzy sobie, żeby była uwieczniona.

JEDZENIE:
Miłośnicy wyszukanych smaków raczej będą zawiedzeni. Nam średnio smakowało.

- Podstawą ulicznego jedzenia w Iranie są... fast foody, co gorsza nie oparte na tamtejszej kuchni, a pizza, hamburgery, frytki... Wszystko ohydne, gorsze niż nasze mrożonki.
Pizza (wielkości Giuseppe) - 60 tys riali, buła z falafelem - 35 tys riali, buła z kebabem - 90 do 120 tys riali.

- Dużo lepsze jest mięso na metalowym patyku - szaszłyki z samego mięsa lub podrobów pieczone na dużym ogniu. Podają to w wielu miejscach, a wieczorami można spotkać w parku całe rodziny, które to grillują siedząc na dywanach. Cen niestety nie pamiętam, ale przystępne :)

- Mięso z głowy barana - jeżeli ktoś lubi flaczki musi tego spróbować (uspokajam - dobre, pikantne),

- Dizzy - OK. Rodzaj zupy/potrawki zapiekanej w cylindrycznym naczyniu. Warto zamówić choćby ze względu na fajny sposób podania. W smaku może być.

ALKOHOL I INNE UŻYWKI:
- Z alkoholem to bym nie przesadzał z tą "łatwą" dostępnością. Owszem - sporo ludzi pije i pędzi bimberek w domu, ale to nie jest tak, że chodzisz po ulicy i pytasz każdego. Jak trafisz na służbistę, to zgnijesz w irańskim sztumie... ;) Polecam pytać taksówkarzy, zwłaszcza tych, którzy mają kontakt z turystami - nam załatwił facet, który zawiózł nas do Persepolis. Najlepiej jakoś niezobowiązująco wejść na temat picia - w powyższym przypadku ja nawiązałem do rzekomo świetnego wina, które robiło się niegdyś w okolicach Shirazu. "Jak to robiło? Nadal się robi! Bańka za litr xD". Jeżeli poznasz kogoś na Couchsurfingu, to też można zapytać. Wychodzi drogo - efekt prohibicji.

- Marihuana/Haszysz - przechadzając się po parku czuć czasem specyficzny zapach, ale nie próbowaliśmy załatwiać. Ostatecznie słyszeliśmy różne wersje wydarzeń nt. podejścia policji do sprawy. Jedni mówili, że trzeba by mieć kilogramy, żeby mieć nieprzyjemności, a inni, że ucinają za to łeb od razu :D

- Opium - z naszych informacji wynika, że szczególnie popularne w okolicach Zatoki Perskiej, prowincji Kerman i dalej na wschód. Za to już podobno mocniej ścigają niż za inne używki.

Teheran:
- Wieża Azadi - symbol Iranu, must see,
- Północna część miasta - bardzo bogata, można zobaczyć przepaść w standardzie życia w jednym mieście.
- Stacja z kantorami i cinkciarzami zwała się Ferdowsi - poprawiam ;) Dodam, że późnym popołudniem nie wymienimy pieniędzy nigdzie, mają wtedy jakąś odgórną przerwę (okolice 16-17, nie pamiętam)
- Smog w tym mieście przypomina smog w Krakowie przy mocnym mrozie. Tyle, że mają to 365 dni w roku :)
- W Teheranie taksówki się zwyczajnie nie opłacają - metro i autobusy działają bardzo sprawnie i są tanie.

Isfahan:
- Plac Chomeiniego - warto spróbować GAZ, czyli lokalnych pianek z wody różanej i pistacji, nie warto dawać się wciągać sprzedawcom dywanów, którzy sztukę sprzedaży opanowali do perfekcji.
- Podświetlone mosty na (często wyschniętej) rzece, na których lokalsi śpiewają - fajna atmosfera.

Yazd:
- Wieże Milczenia - fajnie widać panoramę miasta, naokoło dużo budynków starszych niż Polska, którym można nawet skakać po dachach (w sensie, że nikt tego nie pilnuje - nie namawiam ;)),
- Po drodze z Isfahanu do Yazd jest miejscowość Varzaneh - nie byliśmy, ale podobno piękne pustynne krajobrazy,
- Ogólnie Yazd to perełka i jeden wielki zabytek.

Shiraz:
- z hostelami jest ciężko - są HOTELE, ale my trafiliśmy na taniutki z łazienką w pokoju i Wi-Fi. Nie bać się - PYTAĆ!
- piękne meczety i fort, warto sie na nich skupić.
- koło hotelu "Shiraz" jest wzgórze, na które można wejść i zobaczyć piękną panoramę miasta,
- Persepolis i przyległości - must see oczywiście. Wstęp niedrogi (nie pamiętam czy 150 czy 200 tys riali), ale zdecydowanie warto wynająć przewodnika (500 tys. riali)

Bandar e-Bushehr:
- jak ktoś będąc w Shirazie wpadnie na pomysł, by jechać do Bushehr, bo w końcu jest to najbliższy port nad Zatoką Perską... WARTO i NIE WARTO :) Raz - poza elektrownią atomową nic tam nie ma. Dwa - Na przełomie października i listopada mieliśmy o północy temperaturę 30 stopni, ogromna wilgotność powietrza - nie mówiąc o tym co było rano... W lecie lokalsi siedzą w domach w ciągu dnia, a wychodzą dopiero wieczorem. Nawet największy biedak ma tam klimatyzację w domu.

Z drugiej strony, po zboczeniu z głównej trasy okazało się, że to my jesteśmy atrakcją turystyczną i wszystkie opinie na temat gościnności Irańczyków tylko przybrały na sile. Jacyś urzędnicy zaprosili nas do swojego klimatyzowanego urzędu, poczęstowali herbatą, wodą i śniadaniem... Podziękowaliśmy, poszliśmy się popluskać w ciepłej zupie zwanej Zatoką Perską... I uciekliśmy jak najdalej z tego piekła :D



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl