Forum dyskusyjne


POLSKA MIEJSCÓWKA W KAMBODŻY

kategoria podróże po świecie

towPawel dołączył
27.05.2005

towPawel 08:08 | 17.03.2015

Fajnie jest poinformować, że po kilku latach myślenia o niebieskich migdałach i kilku miesiącach przygotowań odpalam polską miejscówkę w Kambodży, dokładnie w Takeo. Na całość składa się hostel – „Takeo Backpackers Inn”, restauracja – „Khmerburger” (w menu m.in placki ziemniaczane) oraz aby ogarnąć wszystkie ciekawe miejsca wokół, biuro podróży „Phnom Da Travel”. Zasadniczo idea jest taka, aby połączyć przyjemne (mieszkanie w Azji i niemienie szefa) oraz pożyteczne (wspieranie lokalnej społeczności). W ramach pierwszego zapraszam do Backpackers Inn – przyjaznego miejsca w stylu happie hippie ;) z dormem za 4 dolary, basenikiem na tarasie i „cichym pokojem” (chillująca cicha muzyka, dwa hamaki, posążek buddy, kadzidełka i poduchy na podłodze). W ramach drugiego, jeżeli chcecie zostać dłużej, poznać kraj i ludzi nie wydając za bardzo pieniędzy, jestem stanie zorganizować wolontariaty na terenie całego kraju (choć z naciskiem na prowincję Takeo). „Prawidłowy” wolontariat rozumiem jako uczenie w szkole czy pomoc w szpitalu, sierocińcu etc. w zamian za dach nad głową i odrobinę internetu. Wyżywienie musicie zapewnić sobie sami – cóż ciężko jest wymagać karmienia od miejscowej ludności, która sama za bardzo nie ma co wsadzić do przysłowiowego gara. Z perspektywy podróżnika miejsce jest wyśmienite (jakieś 80 km do morza, 70 do stolicy), autentyczne wioski z ekstremalnie przyjaznymi mieszkańcami, szlak starych świątyń (w tym Phnom Da najstarsza świątynia w kraju), bardzo przyjemne górki na małe trekkingi noo i za dwa dni ruszamy z pierwszym w Kambodży water tubingiem. Wycieczka do świątyni Phnom Da na ciągniętej za motorówką (18 km) dętce wypełnionej powietrzem. Kupa dobrej zabawy – oczywiście dookoła woda, słońce, pola ryżowe, palmy kokosowe oraz rybacy z okolicznych wiosek. Jeżeli ktoś nie jest zdecydowany lub nie wie jak tanio dotrzeć do Kambodży, ma jakieś pytania, czy po prostu chciałby, ale nie ma zielonego pojęcia jak zorganizować wyjazd na własną rękę – chętnie pomogę, bez jakichkolwiek opłat ma się rozumieć. Chwilkę tutaj już mieszkam, więc służę radą jak się nie dać naciągnąć, jakie są lokalne ceny etc. W ciągu kilku dni ruszy strona internetowa, o czym radośnie poinformuję a na tę chwilę zapraszam na facebookowy profil „Phnom Da Travel” www.facebook.com/pages/Phnom-Da-Travel-Office/719862754800449  ; mój e-mail to pawel@wolnyportal.com Jeśli macie jakiś wykręcony pomysł na fajne eventy czy jakąś inna formę współpracy to zapraszam – zasadniczo liczy się, aby robić to, co się lubi. Pozdrawiam i do zobaczenia w Takeo :)


bigmark dołączył
26.12.2008

bigmark 09:21 | 17.03.2015

Fajnie , życzę powodzenia, zameldujemy się kiedy będziemy kolejny raz w Kambodży.
pozdr
bm
bigmarkk.wordpress.com/ 


artuś dołączył
20.03.2013

artuś 10:19 | 17.03.2015

Brawo:)


ania71 dołączył
14.02.2013

ania71 10:44 | 17.03.2015

Namiary zachowam i mam nadzieję że niedługo się przydadzą!Pozdrawiam i życzę wielu gości,nie tylko z Polski:)))


Jolenka dołączył
13.08.2013

Jolenka 15:31 | 22.03.2015

Super,

trzymam mocno kciuki i powodzenia! Odezwiemy się zapewne przy kolejnej wyprawie :)


jamaj dołączył
24.01.2011

jamaj 01:05 | 23.03.2015

Fajne szkoda że już zwiedziłem Kambo bo chętnie bym skorzystał ;)


oceanic eagle dołączył
24.03.2015

oceanic eagle 13:13 | 24.03.2015

Gratuluję pomysłu i odwagi. Dwa tygodnie temu wróciłem z Kambodży i nie udało mi się zwiedzić takiej jaka jest ona naprawdę....(kto tam był wie o czym mówię) Sztuczne życie Kmerów w okolicy Siem Reap, na pokaz, pod turystów ze świata nie zadawala wszystkich..... Nasz kierowca, który pokazał nam więcej niż zezwalają władze miał problemy w pracy. Wasz pomysł jest niszowy i może wypełni lukę dla ciekawskich jak moja paczka. W przyszłym roku Wietnam, może uzupełnienie Kambodży więc do zobaczenia. Pozdrawiam.


makensis dołączył
26.01.2009

makensis 18:18 | 14.04.2015

Sztuczne życie Khmerów - możesz wyjaśnić? Kambodża to nie jest Korea Północna. Chcesz to idziesz, gdzie cię nogi poniosą. Oczywiście im dalej dotrzesz tym bardziej wydaje ci się odległe ich życie od naszego. Rząd raczej nie stwarza problemów - inna sprawa to państwo w państwie w postaci korporacji. Z organizacji humanitarnych wiem, że zaciągają dzieci do pracy za przysłowiową miskę ryżu. Ich ratowanie jest bardzo trudne, wymaga sporo wysiłku, planu, bo takie tereny są pilnie strzeżone. Czy twój riksza cię tam zawiezie, dobry żart :)


makensis dołączył
26.01.2009

makensis 18:21 | 14.04.2015

Co to za pomysł w ogóle, aby ludzie narażali utratę pracy dla zaspokojenia twojej ciekawości. Wstyd.


oceanic eagle dołączył
24.03.2015

oceanic eagle 11:14 | 15.04.2015

Z pełnym szacunkiem dla Twoich dokonań, ale wyluzuj kolego z takimi radykalnymi ocenami. Pisałem o Siem Reap i jego okolicy, która jest przygotowana pod turystów ze świata, Ci w znakomitej większości na Ankor kończą wizytę w Kambodży. Rejon miasta jest tak jak piszesz całkowicie dostępny, najbliższa okolica również, ale spróbuj wyjechać na trochę dalszą wyprawę to niestety natkniesz się na przekopane drogi lub posterunki mundurowych (chyba, że wierzysz w bajki o innych powodach zamknięcia dróg). Co do sztucznego życia Kmerów to piszę o wioskach w okolicy zapory do których przywożeni są turyści - spróbuj je odwiedzić po 16 pm.... Jeśli chodzi o naszego kierowcę to właśnie zakłada własną firmę transportową w Siem Reap (co nie jest proste w kraju zdominowanym w tym sektorze przez Chińczyków) i na pewno nie czuje się wykorzystany lub narażony przez nikogo z Polski...
Pozdrawiam


towPawel dołączył
27.05.2005

towPawel 18:20 | 15.04.2015

Miałem się nie wtrącać, ale mnie świerzbi ;) O jakich tajemniczych mundurowych piszesz?? O jakich niedostępnych wioskach czy drogach? Właśnie wróciłem z wycieczki na motorowerach z przyjaciółmi a Argentyny i Ukrainy. Hmmm, we wszystkich wioskach chcieli z nami opijać Khmerski Nowy Rok. Mundurowi też. Czasami zamykają drogi, ale to dlatego, że jest wesele, na które zapraszają pól wiochy i rozbijają namiot na środku szosy. Późnej tańczą dookoła stołu :) Zluzujcie chłopaki - żyję tutaj (jako locals między Khmerami) i wydaje mi się, że niewiele jest tak przyjaznych miejsc na świecie.
Co do meritum to prawda, że standardowe wycieczki nie pokazują prawdziwej Kambodży. Nie jest tak z powodu jakiegoś spisku, lecz po prostu nieudolności organizatorów, którzy sami nie mają pojęcia o tym kraju. Co za tym idzie miejsca, gdzie się wozi turystów, stały się komercyjne. Zapraszam do Takeo, tutaj jest jeszcze nieturystyczna Kambodża - o wiele tańsza, ekstremalnie przyjazna i hmm coś w tym jest, bardziej "prawdziwa". A jaka jest Kambodża w całości. Zasadniczo poza turystycznymi ośrodkami gdzie pieniądze przyjeżdżają zachodu jest bardzo fajna imho stolica gdzie zarobki są lepsze. Miasta prowincjonalne - z zasady w miarę zasobne, czyste i schludne i biedna drewniana, za to niesamowita prowincja. Nie ma co opowiadać o niedostępności miejsc etc. Niedostępność powtarzam wynika jedynie z niewiedzy ludzi, którzy organizują turystykę. Wszystko w Kambodży jest dostępne a wręcz znam mniej popularne niż to z Phnom Penh pola śmierci gdzie nikt nie dociera a miejscowi, w tym weterani prowadzą muzeum i marzą, aby swoją historią podzielić się z ludźmi z zachodu.


makensis dołączył
26.01.2009

makensis 18:24 | 16.04.2015

Też mi się zdaje, że nie ma co demonizować Kambodży. Pokręciłem się w kilku miejscach(okolice Pailin np.) i przyznam, że było fajnie, ale jeśli miałbym wybierać przygodę to taka Birma przy odrobinie przygotowania jest świetnym miejscem na eksploracje.. Kambodża młody kraj - luzie dopiero się uczą angielskiego, więc bariera językowa jest największą przeszkodą, poza tym niektóre obszary wciąż czekają na odminowanie. Przypomina mi się przygoda znajomego, który błąkając się po wertepach Kambodży napotkał wyjątkowo nieprzyjaźnie nastawionych ludzi.. a chodziło o to, że jechał po zaminowanym wciąż szlaku.


towPawel dołączył
27.05.2005

towPawel 19:05 | 16.04.2015

Z nieprzyjaznymi ludźmi się nie spotkłem :) A już na pewno nie na prowincji. Z angielskim nie ma tragedii - ludzie generalnie nie mówią ale da sie z nimi łatwo porozumieć bo coś tam co któryś rozumie. A miny? Nie wiem gdzie i po co miałbyś się błąkać aby wpaść na minę. Wszystkie miejsca zamieszkane przez ludzi, ścieżki, dróżki etc. są czyste, podobnie pola. Lata tam dzieciarnia a chłopi uprawiają ryż. Pytanie - po co w upale łazić po polach? Aby wpaść na żmiję lub skorpiona? Na szczytach gór są świątynie i po szlakach łazi się miło. Jeżeli wszystko robisz z głową to nic złego Cię nie spotka :) Cytując klasyka ;) - nie lękajcie się :)


>Też mi się zdaje, że nie ma co demonizować Kambodży. Pokręciłem się w kilku
>miejscach(okolice Pailin np.) i przyznam, że było fajnie, ale jeśli miałbym wybierać
>przygodę to taka Birma przy odrobinie przygotowania jest świetnym miejscem na
>eksploracje.. Kambodża młody kraj - luzie dopiero się uczą angielskiego, więc bariera
>językowa jest największą przeszkodą, poza tym niektóre obszary wciąż czekają na
>odminowanie. Przypomina mi się przygoda znajomego, który błąkając się po wertepach
>Kambodży napotkał wyjątkowo nieprzyjaźnie nastawionych ludzi.. a chodziło o to, że
>jechał po zaminowanym wciąż szlaku.


pemo35 dołączył
03.12.2014

pemo35 18:20 | 22.04.2015

Cześć wszystkim to oznacza że jest nas więcej,naszą jest Bolek and Lolek Bar & More w okolicach Sihanoukville, też zapraszamy.
Ruszyliśmy na przełomie marca i kwietnia tego roku typowe miejsce dla podróżujących z plecakiem i tanim budżetem; ) jest bar kuchnia często goście gotują sami!!!!!!! Piwo, blisko plaży i nadal spokojnie ;)
Jeśli jesteście gdzieś w okolicach zapraszamy ;)
Bolek i Lolek ;)
bardzo chilloutowe miejsce;)?!


towPawel dołączył
27.05.2005

towPawel 21:51 | 23.04.2015

no to chłopie będzie trzeba Cię odwiedzić :)



>Cześć wszystkim to oznacza że jest nas więcej,naszą jest Bolek and Lolek Bar & More w
>okolicach Sihanoukville, też zapraszamy.
>Ruszyliśmy na przełomie marca i kwietnia tego roku typowe miejsce dla podróżujących z
>plecakiem i tanim budżetem; ) jest bar kuchnia często goście gotują sami!!!!!!! Piwo,
>blisko plaży i nadal spokojnie ;)
>Jeśli jesteście gdzieś w okolicach zapraszamy ;)
>Bolek i Lolek ;)
>bardzo chilloutowe miejsce;)?!
>


makensis dołączył
26.01.2009

makensis 17:50 | 24.04.2015

Spokojnie na Sihanukville?? Ludzie stąd uciekają przed mafią, jest tam rzeczywiście spokojnie?


towPawel dołączył
27.05.2005

towPawel 20:24 | 24.04.2015

Słyszałem od mojego ukraińskiego przyjaciela, że aktualnie Rosjanie porządkują stosunki, głównie pomiędzy własnymi rodakami w określonych branżach w Sihanukville. Zasadniczo turysty to nie dotyczy :) Ja osobiście nie przepadam za Sihanukville - nie dlatego, że jest tam niebezpiecznie bo nic takiego nie zaobserwowałem. Po prostu wolę wypoczynek w innych miejscach. Jednak jako miesjce na krótki wypad, weekendową imprezkę czy przystanek z nocką w drodze na wyspy - jak najbardziej.


>Spokojnie na Sihanukville?? Ludzie stąd uciekają przed mafią, jest tam rzeczywiście
>spokojnie?


marcur dołączył
09.07.2011

marcur 14:16 | 05.10.2016

Hej. Odgrzeję kotleta. Mam zamiar odwiedzić Was i w Takeo i w Otres w połowie stycznia. Oczywiście jeśli nadal można Was tam spotkać :)
Dajcie znać. Byłem już w Kambodży, ale tylko kilka dni podróżując po Azji. Tak nam się spodobała, że teraz mamy zamiar spędzić tam więcej czasu :)
Phnom Penh, Kampot , Sihanoukville . Może gdzieś jeszcze warto ?
Pozdrawiam



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl