Forum dyskusyjne


Pożegnanie z Europą

kategoria podróże po świecie

Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 15:07 | 05.05.2017

Otwarcie nowego rozdziału w moim życiu nieuchronnie się zbliża.
Pisałem o tym już jakiś czas temu i obawiałem się i przeciagałem wszystko chyba za długo, ale ostatnio jakoś same się sprawy układają i popychają mnie w tym kierunku.
W każdym bądź razie bilet na samolot już kupiłem miesiąc temu na czerwiec. Bilet dla bezpieczeństwa w dwie strony, ale jak wszystko dobrze pójdzie, to wykorzystana będzie tylko podróż w jedną stronę.
Zaskoczeniem nawet dla mnie było, że bilety lotnicze do Filipin są tańsze w dwie strony od ceny biletów tylko w jedną stronę.

A więc oby tylko się wszystko dobrze ułożyło i sayonara Europo. Będę cię tylko czasami odwiedzał jako turysta.


Menhir dołączył
02.11.2015

Menhir 21:37 | 05.05.2017

Powodzenia! Niech to będzie Twoja najlepsza decyzja w życiu, a miejsce spełni Twoje wszystkie oczekiwania i marzenia. Może kiedyś napisz tutaj jak tam jest, chętnie poczytamy,


baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 00:10 | 06.05.2017

Byłam na Filipinach krótko, ale mam same pozytywne wspomnienia. Piękny kraj i życzliwi ludzie. Powodzenia. I - za Menhir - napisz, jak Ci się wiedzie :)


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 02:14 | 06.05.2017

Na początku będzie dużo podróży i tułaczki ponieważ nie wybrałem jeszcze do końca miejscówki. Tzn wybrałem, ale tylko z grubsza, a poza tym Google ostatnio wrzuciło zdjęcia terenu tej okolicy i trochę chyba nie za dobrze one wyglądają. Tak więc zobaczymy. Zdaje sobie sprawę, że wybór miejsca też potrwa trochę czasu, ale wszystko wymaga czasu jeśli coś ma być dobrze zrobione.

"Szukajcie, a znajdziecie." Najgorsze będzie, gdy się okaże, że to czego szukam tak na prawdę nie istnieje. :P
Ale jestem dobrej myśli.


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 14:51 | 07.05.2017

W sumie to jak tak patrzę i oglądam te zdjęcia terenu, to nie jest aż tak bardzo źle. W sumie taką rzeczą która mnie niepokoiła to zagajniki z drzewami mangrove. Drzewa te rosną w wodzie, a to oznacza dużo komarów, ale nie jest tego aż tak dużo. Osobiście szukam jakiejś fajnej plaży na uboczu, a takie plaże też tam są. Komarów tylko się obawiam, bo mogą przynieść denge czy malarie. Ale wszystko oczywiście musi być zweryfikowane osobistą wizytą i przede wszystkim poznaniem ludzi, którzy zostaną moimi sąsiadami. Rozmowę z sołtysem też planuję.


Skoro ciekawi was jak tam mi się będzie żyło, to mogę wam dać pewną radę od siebie. Pisali ludzie w innych tematach, że wynajmują domek z bambusa. Domek z bambusa to po filipińu bahay kubo albo nipa hut. Po rozmowie i znalezieniu lokalnego cieśli, wybuduje on nam taki domek za naprawdę niewielkie pieniądze. Oczywiście jeśli nie pozwolimy zedrzeć z siebie białej skóry. :)
Zresztą zobaczcie sami jeśli ktoś jest zainteresowany.
www.olx.ph/all-results?locationName=&q=Bahay+kubo 


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 19:46 | 07.05.2017

To z kim Ty się tam wybierasz?
Drugie pytanie w takim domku na pewno da się może nie całe życie, ale jakiś czas żyć pytanie tylko jak chcesz taki domek postawić aby na jakimś terenie zamieszkać i mieć do niego prawa raczej ktoś musi wydać Ci zgodę na postawienie tam takiego domku. Co innego namiot jak jest jakieś jakiś problem to zwijasz i rozbijasz się gdzieś indziej, a z domkiem?


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 20:38 | 07.05.2017

Jak to z kim się wybieram ? Z nikim. Nie uśmiecha mi się być odpowiedzialnym za obce osoby.

Co do drugiego twojego pytania to nie wiem co ci w takim domku przeszkadza aby żyć w nim całe życie. Filipińczycy jakoś żyją i są szczęśliwi. Ja sam mieszkałem już w niejednym. A jeśli chodzi o zgodę, to tak jak mówiłem będę o tym rozmawiał z sołtysem wioski która mi się spodoba. W moim przypadku zapewne będę wynajmował część ziemi na której będę mieszkał. Mi to odpowiada. I tak zazwyczaj żyją Filipińczycy. Znam nawet osoby którym sołtys wynajmuje ziemie za darmo, a jako zapłatę za wynajem ziemi wymaga żeby raz na tydzień posprzątali mu podwórko. No ale to Filipińczycy. Ja jako biały człowiek raczej nie będę miał takich przywilejów, a nawet gdyby były to ja ich nie chcę. Kawałek ziemi wynajmę za jakąś niedużą kwotę pieniędzy.

A co do zwijania namiotu i rozbijania się w innym miejscu gdy pojawi się problem to po pierwsze ja jestem dobrym człowiekiem i staram się nie stwarzać problemów tylko je raczej rozwiązywać. A po drugie, zwijanie namiotu i ciągła zmiana lokacji jest dobra dla małolatów. Z wiekiem się z tego wyrasta. Z kolei ja nie wyobrażam sobie mieszkania w namiocie całego swojego życia. Tym bardziej z dziećmi.


akam12 dołączył
14.11.2014

akam12 21:46 | 07.05.2017

W jakim rejonie planujesz osiąść?


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 21:59 | 07.05.2017

Południowy Palawan.
Północ jest zawalona turystami, południe jest od tego raczej wolne. Nawet z tego co widzę są tam rejony kompletnej dziczy gdzie są plaże w środku dżungli i żadnego budynku w przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów. Ale tego typu extremów raczej nie szukam. Mili sąsiedzi zawsze się przydadzą.

Jedyne co mnie martwi to duże kopalnie niklu w okolicy. Nie wiem czy to zatruwa środowisko, czy raczej nie trzeba się martwić o zatrute pożywienie. Muszę o tym poczytać jeszcze.
Martwi mnie też trochę, że jest tam więcej muzułmanów i czy oni nie zatruli za bardzo kultury Filipińczyków tam mieszkających. Ale to już spędzenie kilku dni z lokalnymi ludźmi zweryfikuje.


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 16:49 | 09.05.2017

„Co do drugiego twojego pytania to nie wiem co ci w takim domku przeszkadza aby żyć w nim całe życie. Filipińczycy jakoś żyją i są szczęśliwi.”

Jak dobrze pamiętam to ten gość z tego bloga wynajmuje taki domek bambusowy szukajacprzygody.pl więc musiałby się on wypowiedzieć, jak wygląda to na dłuższą metę.
szukajacprzygody.pl/moj-nowy-dom-na-filipinach/ 

No i jak piszesz plany mogą rozwinąć się o rodzinę, więc domek może na jakiś czas jest i dobry, ale kiedyś przychodzi chęć posiadania domu. Zobacz, jak mieszka Damian z ucieczka do raju, wynajmuje dom i w takim rodzinie da się żyć. Zapewne wielu Filipińczyków chciałoby mieć taki prawdziwy fajny dom, ale zwyczajnie ich na to nie stać. Podobnie jest z ludźmi w Polsce jak ktoś mieszka w bloku ma mało miejsca, ale uzbierał trochę pieniędzy to ucieka do domu wybudowanego na działce. Tak np. zrobiła ostatnio moja znajoma sprzedała małe mieszkanie w bloku, a kupiła nowo wybudowany dom bliźniak na osiedlu, bo jak stwierdziła syn dorasta i fajnie byłoby, aby każdy miał swój kąt.

Inna sprawa budowanie domku tak na słowo to też ryzykowna inwestycja. Fakt, że nie są to duże koszty, bo to cena ładnej altanki w Polsce, ale nigdy nie masz gwarancji, że komuś coś się nie spodoba, a jak jest wszystko uregulowane to wiesz, że Twoje jest Twoje i nikt nie ma prawa Ci tego zabrać, a tak to różnie to może być. Pozostaje też kwestia dopływu gotówki jak ktoś był policjantem czy strażakiem za młodu i wyjechał z emeryturą, która co miesiąc wpływa na konto to OK, ale jak się nie ma stałych dochodów to albo trzeba wcześniej odłożyć albo mieć jakąś pracę biznes, który zapewnia jakiś komfort w życiu.

Generalnie życzę Ci powodzenia i spełnienia marzeń. Myślę też, że mógłbyś założyć jakiegoś bloga albo videobloga i publikować wpisy, filmy na pewno znalazłoby się jakieś grono ludzi, których taki temat by zainteresował. Na przetartych szlakach można się wiele nauczyć.


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 18:46 | 09.05.2017

Widzisz, widac nie do końca wszystko rozumiesz. Domki z bambusa potrafią być tak samo różne jak z cegły. To nie tylko szopy na działce. W linku który podałem wyżej masz oferty domków od 2 do 4 pokojowych. Z bambusa można wybudować dosłownie wszystko. Za 300 tys peso widziałem piętrowe domy z werandą i balkonami. W Indonezji ktoś nawet w dżungli wybudował luksusowy hotel z bambusa. Więc o brak miejsca nie ma co narzekać. A nawet gdyby brakowało miejsca to co za problem wybudować obok drugi?

I tak jak mówię niech ci się nie wydaje, że to mieszkania dla biednych. Wnętrze tego domu jest nierzadko lepiej urządzone niż niejeden dom murowany w Polsce. Włączając w to glazure w łazience, kabinę prysznicową i inne wygody.

A co do blogów to ja nie będę raczej żadnego zakładał. Ja jestem delikatnie mówiąc z innej bajki. Skromny ze mnie człowiek i nigdy nie mam zamiaru żyć na pokaz ani się chwalić czymkolwiek się tylko przed innymi.
Mój plan to zamieszkać w wiosce rodowitych filipińczyków i być po prostu jednym z nich.

A to, że dla ciebie to ryzykowna inwestycja budować dom nie na swojej ziemi no cóż. Oceniasz ludzi z drugiego końca świata standardami kultury europejskiej, a to delikatnie mówiąc nie tędy droga.

Będzie wszystko dobrze. :)
Szczęście po prostu trzeba umieć sobie zorganizować. :)


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 21:26 | 09.05.2017

Możliwe, że patrzę na to wszystko z perspektywy kogoś, kto nie zna realiów. Często ludzie uciekają też od tego, co mają na co dzień, więc np. taki wspomniany bambusowy hotel to może był strzał w dziesiątkę i ktoś tym sposobem spełnia swoje marzenia bo dzięki temu hotelowi zarabia.

Co do pokazywania się to nie o to mi chodziło, a raczej to, że ludzie doceniają takich, którzy pokazują się nie na pokaz, ale prawdziwe życie z innej perspektywy niż to, które większość wiedze z nas na co dzień dlatego nawet skromny blog, jeśli lubisz pisać myślę, że wielu znalazłby odbiorców, bo Filipinami interesuje się zapewne wiele osób w Polsce. Np. ostatnio czytałem fajny opis człowieka, który ocenia Filipiny poprzez swoje doświadczenia. Takie materiały utwierdzają mnie w przekonaniu, że Filipiny to interesujące miejsce i interesujący ludzie. Jak nie czytałeś przeczytaj.

www.poluzuj.pl/randka-na-filipinach/ 

powodzenia.


p.s. jak nie planujesz pisać to przynajmniej wrzucaj może tu na forum co jakiś czas krótkie streszczenia z życia na Filipinach z chęcią poczytamy ;-)


nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 01:20 | 13.05.2017

Menhir!!!
I jak tam???


iguan007 dołączył
02.01.2012

iguan007 00:52 | 10.05.2017

Przez chwile tez rozwazalem Filipiny. Kilka pytan (jesli mozna):

- jak rozwiazales kwestie wizy? Bedziesz co kilka miesiecy jezdzil ja przedluzac czy zorganizowales cos sensownego na dluzszy termin?

- jaki zakladasz budzet dzienny? Wiadomo, jest to tani kraj, ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Jedzenie, ubezpieczenie medyczne, mieszkanie czy prad za darmo nie sa. Bez zapewnionego dochodu pasywnego czy pracy na miejscu (to chyba ciezko) raczej nie ma to szans powodzenia.

- jako cudzoziemiec nie bedziesz mogl kupic ziemi. Planujesz caly czas placic za wypozyczenie?

- i tak bardziej personalnie - dlaczego akurat Filipiny?


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 07:45 | 10.05.2017

Aj... Nie wiem czy mnie podpuszczasz czy nie, ale widzę, że wchodzimy na grząski teren i obawiam się, że z tego może wyjść jakąś burza tu na forum więc lepiej będzie jak, nie będę mówił zbyt wiele. :P

Powiem Ci tylko, że masz rację. Nie znasz realiów. Czytasz blogi i widzisz tylko kolorowy papierek, a nie zdajesz sobie sprawy co jest w środku.
Zastanów się przez chwilę. Jak myślisz, dlaczego ktoś to robi? Po co? Co mu to daje? Jakie ma z tego korzyści? Po co marnuje tyle swojego czasu? Myślisz, że nie ma na Filipinach nic lepszego do roboty tylko siedzieć przed kompem dzień w dzień i skrobać artykuły na blogu? Myślisz, że robi to po to żeby zrobić tobie oraz innym czytelnikom dobrze?
Dam Ci tylko małą wskazówkę. Wyspa Siquijor skąd pochodzą te blogi to polskie getto. Żyję tam bardzo wielu Polaków, którym się wydaje, że uciekli z Polski, ale tak naprawdę wcale tego nie zrobili. Żyją w innym kraju, ale zamknęli się w swoim getcie i tworzą swoją własną mini Polskę na tej wyspie. Ze sztandarową kulturą Kargula i Pawlaka na pierwszym planie. Każdy chce świecić czym tylko możliwe, każdy zrobi wszystko byle być tylko lepszy od sąsiada. Dlatego właśnie każdy ma tak wielkie parcie na szkło. Zastanawia cię pewnie dlaczego akurat tam powstało to polskie getto? Odpowiedź jest prostsza niż ci się wydaje. Jak nie wiesz o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze. Siquijor w filipińskiej kulturze to przeklęta wyspa. Według lokalnych legend żyją tam diabły, demony i wszystko co najgorsze. I nie są to wcale żarty. Filipińczycy boją się tam pojechać nawet jakbyś ich siłą ciągnął. Wyjątkiem jest chyba tylko garstka tych którzy się tam urodzili.


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 08:14 | 10.05.2017

Poprzedni post był skierowany do mrcanberra. Teraz odpowiem tobie iguan007.

>Przez chwile tez rozwazalem Filipiny. Kilka pytan (jesli mozna):
>
>- jak rozwiazales kwestie wizy? Bedziesz co kilka miesiecy jezdzil ja przedluzac czy
>zorganizowales cos sensownego na dluzszy termin?

Na początku mogę przedłużać turystyczną. Nie ma z tym żadnych problemów. Potem z czasem sprawa się sama rozwiąże gdy pojawi się rodzina.


>
>- jaki zakladasz budzet dzienny? Wiadomo, jest to tani kraj, ale pewnych rzeczy nie
>przeskoczysz. Jedzenie, ubezpieczenie medyczne, mieszkanie czy prad za darmo nie sa.
>Bez zapewnionego dochodu pasywnego czy pracy na miejscu (to chyba ciezko) raczej nie
>ma to szans powodzenia.

Aj, nie jest to zbyt mile widziane, ani kulturalne aby liczyć pieniądze innych ludzi. To jest właśnie jedna z cech polskiej natury, która mnie odpycha.
Ale nie zakładam sobie żadnego budżetu. Nie muszę się szczypać i przeliczyć na kasę. Wygrałem w totolotka i jestem milionerem. Umówmy się, że taka odpowiedź ci wystarczy. :P
>
>- jako cudzoziemiec nie bedziesz mogl kupic ziemi. Planujesz caly czas placic za
>wypozyczenie?

Nie oceniam swojej wartości poprzez to, co posiadam tak więc posiadanie ziemi nie jest mi do niego potrzebne. A jeśli zmienię zdanie to z kupnem też nie będzie problemu. Wystarczy poczekać aż pojawią się dzieci.


>
>- i tak bardziej personalnie - dlaczego akurat Filipiny?
Wyszła by z tego dość długa i personalna historia, a pewnie nie każdy chce tego słuchać więc skracając ją maksymalnie powiem, że kultura zachodnia, wszechobecna żądza pieniądza i przeliczanie wszystkiego na pieniądze mnie odpycha, więc wybrałem kraj, gdzie ludzie jeszcze nie są zepsuci przez widoczny wszędzie kapitalizm i znają jeszcze wartości cenniejsze dla nich niż pieniądze.


iguan007 dołączył
02.01.2012

iguan007 08:53 | 10.05.2017

zauwaz, nie pytalem "ile masz pieniedzy" tylko jaki "zakladasz budzet na zycie". Niepotrzebnie mnie atakujesz. Chyba liczyles koszty zycia zanim zdecydowales sie na decyzje o emigracji?


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 09:09 | 10.05.2017

>zauwaz, nie pytalem "ile masz pieniedzy" tylko jaki "zakladasz budzet na zycie".
>Niepotrzebnie mnie atakujesz. Chyba liczyles koszty zycia zanim zdecydowales sie na
>decyzje o emigracji?

Nie. Nie liczyłem. Nie potrzebuję liczyć. Mam więcej niż mi potrzebne.


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 16:29 | 10.05.2017

„Powiem Ci tylko, że masz rację. Nie znasz realiów. Czytasz blogi i widzisz tylko kolorowy papierek, a nie zdajesz sobie sprawy co jest w środku”

Dlatego kiedy już się podejmuje decyzje najlepiej zweryfikować wszystko samemu na własnej skórze, ale czasami wpisy są pomocne i nie zawsze są one robione pod banknot to się czuje i widzi, kiedy ktoś robi coś specjalnie tylko po to, aby zarabiać na tym tak jak teraz wielu youtuberów, ale są też ludzie, którzy chcąc się podzielić swoimi doświadczeniami i przeżyciami robią to z pasji. Czasami jakiś blog, który przyciąga masę przyciągnie tych, którzy za reklamę tam zapłacą i nie ma w tym nic złego, skoro stałeś się kimś znanym i cenionym możesz wykorzystać to aby np., mieć jakiś pasywny dochód o którym wspomniał kolega. Wpis na blogu pt. „Randka na Filipinach” to tylko przykład materiału, który ktoś tam obcy zamieścił opisując swój punkt widzenia. I po części się z tym kimś zgadzam, bo jeśli chodzi o kobiety w Azji to są one mniej rozkapryszone niż kobiety zachodu. Nie wszystkie, ale jak sam napisałeś tam ludzie nie są jeszcze zepsuci jak ludzie tu w Europie.

Większość tych blogów o Filipinach i tak raczej nie generuje dochodu może autorom coś tam wpadnie, ale raczej nie są to wielkie sumy. Filmiki Damiana z ucieczka do raju co najwyżej pomogły mu przyciągać klientów, ale sam osobiście lubiłem, jak pokazywał życie na Filipinach, pomimo że trochę zakręcony z niego gość. Teraz już tak często nie nagrywa co oznacza, że YouTube taki dochodowy w jego przypadku nie jest. Zresztą znam stawki i potrafię to przeliczyć więc orientacyjnie wiem, ile mógł zarobić na filmikach.

Pytania natomiast z czego będziesz żył myślę nie są niczym złym, bo ludzie nadzwyczajnie chcą mieć jakiś punkt odniesienia, jeśli wygrałeś w totka i masz na koncie kilka baniek to ja czy inna osoba z tego forum nie ma o czym marzyć, aby osiągnąć ten sam standard, ale jeśli pokazujesz, że jesteś zwykłym kowalskim to ja wiem, że jeśli Ty możesz to i ja mogę spróbować i pomysł nie musi spalić na panewce.

Był tutaj kiedyś gość na trym forum, który mieszkał w różnych częściach świata, ale też wylądował na Filipinach i nie pamiętam czy ktoś zapytał czy sam powiedział, mieszka tam i żyje, ale na życie ma, bo hoduje świnie. Nie da się nic nie robić – oczywiście jest to możliwe, ale to już jest zarezerwowane dla garstki ludzi.


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 06:36 | 11.05.2017

Nie miałem na myśli, że blogi czy filmy na YouTube są robione dla kasy. Kasy z tego to raczej wpadnie tyle, żeby starczyło na cukierki.

Bardziej miałem na myśli ludzką próżność i próby dowartościowania się tego typu sensacjami oraz pompowanie swego własnego Ego.
Pokazanie wszystkiego w cudownych barwach tak, żeby armie kowalskich przed monitorem wyły z zazdrości.

A co do pytania z czego będę żył to mogę przyznać, że jestem zwykłym Kowalskm. Po prostu lubię wszystko mieć zawsze dobrze zaplanowane i ogarnąłem swój własny pasywny dochód.
Chociaż może jednak nie takim zwykłym skoro wynika, że w głowie mam sprawy poukładane lepiej niż inni Kowalscy.

Co do hodowli świń też o tym myślałem. Również o hodowli kurczaków czy stawie z rybami lub uprawie ziemi, ale to tylko na początku. To były początki w ogóle myślenia o tym. Potem szybko uznałem, że to niezbyt stabilna rzecz. Takim czymś mogę się zajmować jako hobby, dla relaksu.
Zbyt duże ryzyko żeby opierać na tym swoje życie.


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 21:31 | 11.05.2017

Spoko, powodzenia na Filipinach ;-)


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 10:23 | 12.05.2017

Tak sobie myślę, że w sumie lecę 23 czerwca i jak ktoś też się wybiera to mogę delikatnie pomóc zagubionym, ale nie będę za nikogo w żaden sposób odpowiedzialny. Zbyt wiele idiotów już w życiu widziałem.

Jestem dobrym człowiekiem dla dobrych ludzi, ale jak się zdaży ktoś głupi to nie mam zamiaru się z nim męczyć i potrafię zniknąć bez śladu w mgnieniu oka.


benbm dołączył
09.06.2002

benbm 11:38 | 12.05.2017

Powodzenia -poznałem już kilku Polaków którzy podjęli decyzję i wyjechali w świat z myślą że nigdy nie wrócą ,czy to postanowienie będzie aktualne to już inna sprawa


Tygrrysek dołączył
16.03.2016

Tygrrysek 12:00 | 12.05.2017

W moim przypadku jak najbardziej aktualne. Z Polski wyjechałem 12 lat temu i na dziś dzień po prostu nie mam do czego tu wracać. Powrót do Polski to dla mnie zaczynanie życia na nowo. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że zaczynanie wszystkiego na nowo w Polsce jest o wiele trudniejsze niż w innych krajach europejskich.
W sytuacjach awaryjnych dopuszczam przeprowadzkę do innych krajów Azji ale powrót do Polski dla mnie ma taki sam sens jak przeprowadzka na Antarktydę.


agata155 dołączył
15.03.2014

agata155 23:29 | 03.09.2017

A gdzie dokładnie będziesz ?


[fb] Marek Wiśniewski dołączył
25.01.2016

[fb] Marek Wiśniewski 11:57 | 06.09.2017

Poczytałem całą tą konwersację i mam bardzo mieszane uczucia. Sam kilka lat temu podekscytowany wylatywałem na Filipiny myślałem że jest to docelowo mój raj na ziemi, po kilku latach mieszkania tam i prowadzenia biznesu wiem że nie nie wszytko jest takie jak to się wydaje będąc tam turystycznie ( a wcześniej byłem kilka razy ) Punkt widzenia zmienia się będąc na miejscu dłużej. Ludzie są mili jednak wiedzą co to pieniądze i parcie też mają, białych zawsze będą traktować jak bankomat, każdy spór na drodze prawnej z Filipinczykiem przegrasz... dużo jest takich historii o których można by mówić ale nie będę pisał, bo nie moim celem jest Kogoś zniechęcać do tego pięknego kraju a uczulić że kłody pod nogi padają, że nie zawsze jest tak kolorowo jak piszą na blogach.


Małgosia38 dołączył
26.06.2017

Małgosia38 13:20 | 14.09.2017

Halo halo,
to gdzie Ty się podziewasz teraz??


agata155 dołączył
15.03.2014

agata155 14:37 | 06.09.2017

Marek Wisniewski, à mozesz cos wiecej napisac? Bardzo interesowalo by mnie to poniewaz planuje przeprowadzke na Filipiny. Moze na prive ?
Dzieki bardzo.


przemek1259 dołączył
09.09.2017

przemek1259 17:50 | 09.09.2017

>Otwarcie nowego rozdziału w moim życiu nieuchronnie się zbliża.
>Pisałem o tym już jakiś czas temu i obawiałem się i przeciagałem wszystko chyba za
>długo, ale ostatnio jakoś same się sprawy układają i popychają mnie w tym kierunku.
>W każdym bądź razie bilet na samolot już kupiłem miesiąc temu na czerwiec. Bilet dla
>bezpieczeństwa w dwie strony, ale jak wszystko dobrze pójdzie, to wykorzystana będzie
>tylko podróż w jedną stronę.
>Zaskoczeniem nawet dla mnie było, że bilety lotnicze do Filipin są tańsze w dwie
>strony od ceny biletów tylko w jedną stronę.
>
>A więc oby tylko się wszystko dobrze ułożyło i sayonara Europo. Będę cię tylko
>czasami odwiedzał jako turysta.


Jak ci się tam wiedzie?


paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 13:32 | 14.09.2017

Najpewniejszą opcją pożegnania się z Europą jest pozostanie w Polsce. Można powiedzieć, że historia wyszła naprzeciw oczekiwaniom Tygryska.


mrbm dołączył
27.07.2015

mrbm 09:04 | 15.04.2018

Tygrysek, otworzyłeś arcyciekawy temat, ale kiedy zapytać Cię o jakieś konkrety, to zaraz węszysz podstęp, jakąś "polacką" zawiść i generalnie bebeszysz się ze swojej prywatnej niechęci do ziomków itd.. W kwestii meritum nie odpowiedziałeś właściwie na żadne z pytań! Po co więc otworzyłeś ten temat? Bez sensu... Co komu z informacji, że sobie gdzieś tam jedziesz i kładziesz lachę na Polskę? Twoja sprawa. To nie forum polityczne, tylko podróżników, a pośród nich ludzi, którzy być może mają podobną koncepcję. Pytania, które padły o te domki i wszystko z tym związane są bardzo zasadne! Na dzień dobry - kwestia dzierżawy gruntu (bo zakup nie wchodzi w grę) cholernie ważna sprawa, koszt materiałów (ewentualnie transportu gotowego Bahay Kubo) koszt robocizny, puszczenie mediów itd. itd itd.. Nikt Ci, do cholery, nie chce filować do portfela! tylko skoro znasz dobrze temat, otworzyłeś go, to ludzie chcą po prostu wiedzieć jakie poszczególne koszty mogą być z tym związane, panie "totolotek". I to Ty reprezentujesz tutaj najgorsze polskie cechy! "Wiem, ale nie powiem". A pies Cię ganiał paranoiku! Jak zwykle człowiek więcej się dowie konkretów z zagranicznego netu, czy od obcokrajowców niż od przemiłego rodaka! Nie pozdrawiam.


mrbm dołączył
27.07.2015

mrbm 09:24 | 15.04.2018

ps. (to do wszystkich) W sierpniu na kilka miesięcy wyjeżdżam na F. dokładnie obadać ten temat, który przyznam również mnie interesował. Postaram się na tym forum zdać możliwie dokładną relację, z wszelkimi detalami - biurokratycznymi, technicznymi, cenowymi i tak dalej. pozdrawiam.


[fb] Anna R-t dołączył
29.11.2017

[fb] Anna R-t 20:23 | 15.04.2018

Też przeczytałam całą konwersację i jedyne co można stwierdzić, to że Tygrysek ma coś z banią ! ;-)



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl