Forum dyskusyjne


Gruzja w praktyce czyli tydzień bez walizki

kategoria podróże po świecie

kraj Gruzja

ABudzi dołączył
03.05.2019

ABudzi 12:08 | 05.05.2019

Wylot 25 kwietnia 2019
z Wwy Chopina (bilety kupione w grudniu 580zł/osoba), lot 3h , ladujemy w Kutaisi, grupa nasza 8 osób , więc liczymy na prywatną marszrutkę do Tbilisi (autobus rejsowy do stolicy 20 GEL georgianbus.com); po kilku minutach negocjacji mamy własną marszrutkę (kierowca ZAZA-mam namiar) za 200 GEL, decydujemy sie ze względu na fakt ze ZAZA podwiezie nas pod sam hotel, do pokonania mamy ponad 230km, kierowca jedzie bardzo szybko rozmawijac z nami po rosysjku, na postoju czestuje nas czaczą a za kieliszek służy łuska z naboju, uświadamiamy sobie wówczas, że jeszcze niedawno trwała tu wojna.W drodze dogadujemy sie że za nastepne 100 GEL zawiezie nas, zbaczajac lekko z drogi, do Gori i Uplisciche (skalne miasto) -dobry pomysł, zyskujemy czas na inne wyprawy, tak musielibyśmy sie cofać z Tibilisi. Niestety podczas szalonej jazdy czujemy swąd spalonego sprzęgła/klocków, Gruzin też to czuje bo w Gori razem jeździmy i szukamy mechanika, który dokona naprawy na cito, tracimy trochę czasu ale jest wesoło. Zwiedzamy więc skalne miasto -WARTO! i odwiedzamy w Gori Stalina (dom dyktatora i wagon, którym podróżował). Około 23 jestesmy w hotelu- Hotel Tbilisi Central by Mgzavrebi znajduje się na 5. i 6. piętrze gmachu głównego dworca kolejowego w Tbilisi, miejsce wybrane nieprzypadkowo. - lokalizacja doskonała metro i pociągi pod nosem.

Dzień 2- zwiedzamy stolicę -Stare Miasto, twierdza Narival, ogród ,łaźnie trzeba zobaczyc, i popróbować , bo wieczór kończymy w łaźni dla 6 osób koszt 80GEL-wody siarkowe, gorące, po całodziennej wędrówce należy nam się, a że tam odpoczywa się nago a ręczniki można wypożyczyć za 2 GEL nie trzeba być specjalnie przygotowanym. W zasadzie trzeba rezerwowac, ale nasza koleżanka była tak zdesperowana że chodziła, chodziła i w końcu znalazła , bo tych łaźni jest dużo.
Pozostałe miejsca w Tbilisi to wielki bazar, gdzie można kupić wszystko i wszędzie; miasto jest bardzo hałaśliwe, duży ruch i trąbiący na okrągło kierowcy, przejście przez jezdnię graniczy z cudem,
Po stolicy poruszamy się metrem, najpierw trzeba kupić kartę w kasie 2 GEL i od razu doładować, jeden przejazd 0,50GEL , a na twierdzę Narival kolejka 2,50GEL, lepiej więc doładować więcej, później w kasie zwracają za niewykorzystane przejazdy i za kartę , UWAGA- oddając karty trzeba okazać dokument (paszport albo dowód).

Dzień 3- udajemy się do Mccheta-dawna stolica Gruzji (z Tibilisi jedzie sie marszrutką 1 GEL przy stacji metra Didube),w porównaniu ze stolicą jest tam bardzo cicho i uroczo, nad miastem widnieje monastyr do którego warto dojechać taksówką koszt 10 GEL, wsiadamy we czwórkę więc jest tanio. Ze wzgórza wspaniałe widoki!!!
Do Tbilisi wracamy taka sama drogą, marszrutka + metro. O godzinie 17.35 z naszego dworca/hotelu mam pociąg do Batumi -całe szczęście, że bilety kupiliśmy miesiąc wcześniej przez internet (21 GEL) bo pociąg jest pełny, oczywiście miejsca siedzące, 5 godzin jazdy oglądając przez okno Gruzje i jesteśmy nad Morzem Czarnym.

Dzień 4- Batumi ech Batumi... Wybrany hotel Anadolu Star jest praktycznie przy samej promenadzie i około 500 metrów od Starego Miasta , lokalizacja wyśmienita, 7 kilometrową ładną promenadę pokonujemy trochę na nogach trochę rowerem (wypożyczenie 5 GEL/h), ścieżki rowerowe szerokie, na końcu drogi placyk M.i L. Kaczyńskich-polski akcent polityczny. Na plaży nie da się poleżeć , same kamienie; na bulwarze zaliczyliśmy jeszcze diabelski młyn (5 GEL) oraz wjazd kolejką Argo na wzgórze (15GEL) stamtąd widoki na miasto szczególnie o zachodzie słońca, Stare Miasto bardzo ładne, tam też jedliśmy obiad. Restaurant Chateau Kvirike –jeśli na nią traficie to polecam.


Dzień 5- Wycieczka do ogrodu botanicznego położonego 9 km na północ od Batumi , marszrutka nr 31 przy porcie, zatrzymuje się pod samym parkiem;
zwarzywszy na wysoką temperaturę, w ogrodzie było bardzo przyjemnie, kolorowe kwiatki, różnorodne drzewa i krzewy, można było nacieszyć oczy, wstęp oczywiście płatny (15 GEL), UWAGA-jeśli idzie się zgodnie z planem to wychodzimy z drugiej strony, wówczas do miasteczka/marszrutki trzeba dojść około 3,5 km, można się też wrócić tą sama drogą , albo podjechać ich wewnętrznymi elektrykami do wejscia/marszrutek (5GEL) lub wziąć taksówkę 10GEL i dojechać do miasta, nas była czwórka więc wybraliśmy ostatnią najbardziej opłacalną opcję.

Dzień 6-wyjazd do Kutaisi marszrutką 10 GEL/osoba, po około 2,5 godzinach jesteśmy w mieście, mieszkamy w hostelu KOTE u P.Ani -Polki , znalazłam ją w necie. Kutaisi wita nas wysoką temperaturą 26 C, część z nas rezygnuje ze zwiedzania miasta i rusza do monastyru GELATI, 20 minut marszrutką w górę stoi stary z 1100 r klasztor, piękne widoki i znośna temperatura. Około 19 wracamy do miasta, jest już lepiej, przynajmniej jest czym oddychać, na głównym placu z fontannami w restauracji EL Paso jemy najlepsze kinkali/pierożki, wnętrze knajpki trochę mroczne, ale spotykamy tam Polaków i bardzo chwalą jedzonko. Faktycznie, za 20 GEL we dwójkę najadamy się do syta (łącznie z winem), dzień kończymy wizytą w Katedrze Bagrata jedynym zabytkiem w Kutaisi wpisanym do Unesco , kościół położony na wzgórzu skąd można podziwiać miasto nocą,

Dzień 7- całodniowa wycieczka w okolice Kutaisi- Jaskinia Prometeusza , kanion Okatse oraz wodospoady Kinczcha-zamówiłam wcześniej u naszej sympatycznej gospodyni dla 8 osób, koszt 15 Euro za osobę ,busik zabrał nas z hostelu o 10 , z powrotem byliśmy około 18, Bardzo Polecam!!! Dodatkowo trzba płacić : Jaskinia 35 (z łódką) a kanion 15 GEL, za wodospady jeszcze nie, ale juz buduja bramki i lada dzień wstęp tylko płatny.

Dzień 8- śniadanko w hostelu (wykupiliśmy) 10 Gel /osoba bardo smaczne, o godzinie 12,30 zamówiłam również u P.Ani transfer na lotnisko (5 Gel/osobę), przed południem mieliśmy więc jeszcze czas na zakupy/suweniry, a zważywszy, że w centrum Kutaisi jest ogromny bazar gdzie można kupić wszystko, każdy z nas się tam wybrał.
Szczęśliwi z zamiarem powrotu do Gruzji o godzinie 16,30 wylądowaliśmy w Warszawie.

Reasumując:
To w Gruzji można jeszcze zobaczyć krowy, świnie chodzące po ulicach, woły ciągnące wózek,
Pyszne jedzenie (kinkhali, chaczapuri, czurchcheli itd.) naturalne, nieskażone jeszcze europejskimi normami.
Przyroda zaczyna być komercjonalizowana (kanion Okate jeszcze pare lat temu ogólnie dostepny, wodospad Kinczcha juz stoją biletomaty, nam się jeszcze udało).
Kaukaz na wyciągnięcie ręki, praktycznie z każdego miejsca w Gruzji widoczne ośnieżone stoki tych wielkich gór.
Gruziński temperament-na ulicach, kierowcy jeżdżą szybko i niebezpiecznie wyprzedzając na czwartego, taksówkarze i marszrutkarze kłócą sie bardzo głośno o pasażerów, czasami nam było nieswojo, w samolocie są bardzo niepokorni- zrywają się z miejsc mimo zakazów obsługi, palą w samolocie w wc !!!
Ogromna dysproporcja - żebrzących bardzo dużo, Rolls-Royce też widać, domy porozwalane, nowych nie widziałam, w miastach misz masz architektoniczny, mnóstwo budynków/bloków posowieckich niezamieszkałych straszydeł.
Gruzińska gościnność odchodzi już do lamusa, pieniądz ich zmienia (odmawiając taksi uprzejmie dziękując niestety były niemiłe odzewy, a Pani u której nie kupiliśmy wianka powiedziała ,,nienormalna''.
Chcąc odwiedzać monastyry trzeba się stosownie ubrać,krótkie spodenki- nie wchodzą w grę; nas kilka razy wyproszono.
Tania wycieczka -tydzień w Gruzji dla dwóch osób 3500zł, żywiąc się w restauracjach. (można więc taniej) POLECAM SERDECZNIE!!!

Aha, Jedna osoba z naszej 8-osobowej grupy zapomniała walizki, poleciała więc tylko z paszportem, i pieniędzmi, na miejscu dokupiła parę rzeczy (na bazarach i w sklepach naprawdę tanio), robiła przepierki, ciuchy i kosmetyki pożyczyła od koleżanki, dodam ze trafiliśmy na bardzo ładną pogodę, Można? Można!



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl