Forum dyskusyjne


Gruzja z 8222 Nami Wariatami 8221 uwaga długie

kategoria podróże po świecie

kraj Gruzja

+/- dołączył
08.11.2013

+/- 21:07 | 09.03.2017

Mija ponad pół roku od pobytu w Gruzji i chciałbym podzielić się moja opinią.
Większość moich wypraw organizowaliśmy samodzielnie. Tym razem z różnych przyczyn sugerując się opiniami, nasz pobyt zorganizowało małżeństwo z Gori.
• Nasze wymagania (naszym zdaniem) nie były wygórowane, prosiliśmy jedynie o czyste pokoje z dostępem do łazienki, posiłki, wstępy itd. Do tych punktów absolutnie nie mamy zastrzeżeń. Wszystko było tak jak opisują. Wszędzie było czysto, miło i bardzo sympatycznie. Warunki różne w zależności od miejsca. Posiłki smaczne.
• Samochód ok. przestronny, zadbany.
• Trasa była ustalona przed przyjazdem. Często była zmieniana kolejność , ale dla nas nie miało to znaczenia.
• Dużo cennego czasu traciliśmy rano na czekanie na Waleriana. Najpierw 15min ( spoko) , ale gdy czekaliśmy 2-3 godziny … Można było zobaczyć więcej lub spokojniej. Walerian po kolacji często zasiadał z inną grupą degustować chachę do późnej nocy. Nie wiedzieliśmy czy rano będzie nadawał się do prowadzenia samochodu.
• Styl jazdy Waleriana to osobny rozdział. Wiem, wiem, że Gruzja i takie tam, ale dla naszej rodziny bezpieczeństwo to podstawa. Niebezpieczny i agresywny styl jazdy (nie chodzi tu o prędkość) powodował że zamiast cieszyć oczy widokami wszyscy wypatrywali kolejnych zagrożeń. Nasze prośby, rozmowy przynosiły skutek na kilka minut lub zostawały zagłuszane przez radio ustawiane na max głośność, a jego pewność siebie granicząca z arogancją sprawiała, że po przejechaniu kolejnych kilometrów coraz częściej czuliśmy się nie komfortowo i nie bezpiecznie.
• Po drodze mieliśmy okazję spotykać polskie grupy z innymi kierowcami. Większość była zadowolona. Po drodze do Shatili , Walerian do samochodu innej grupy posadził sympatycznego ukraińskiego kierowcę, który pierwszy raz jeździł z kierownicą po niewłaściwej stronie.
• W Wardzi po kolejnej wymianie zdań z Walerianem przedkładając nasze bezpieczeństwo nad „poprawnością polityczną” zażądałem znacznie bezpieczniejszej jazdy co przełożyło się na zmianę kierowcy . I nagle wszystko było na czas, wcale nie docieramy wolniej. Jazda była płynniejsza i bez przeciążeń 5 G
Nie będę opisywał każdego dnia, ale skupie się na ostatnim wieczorze przed wylotem.
Jeszcze w trakcie uzgadniania szczegółów dotyczących naszego pobytu zaznaczaliśmy, że pierwszy i ostatni nocleg przed wylotem chcemy mieć w Tbilisi.
Wyjazd z Lagodeki ok. 16. dzwoni kierowca do Waleriana gdzie mamy nocować. Walerian proponuje przyjazd do Gori ??!! po naszej odmowie informuje nas, że mamy nocleg załatwiony w centrum Tbilisi.
Dojeżdżamy do miasta przed 18. Kierowca nadal nic nie wie o adresie, telefon 1,2,3 czekamy. Proponuje przyjazd w okolice centrum. Od 18:30 brak kontaktu z Walerianem. Robi się ciemno, po 19 dzwoni, że mamy czekać na panią, która zaprowadzi nas do pokoi. Pani oczywiście się nie pojawiła. Po kolejnej rozmowie przekazałem, że czekamy jeszcze 10 min. Jeżeli nie będzie noclegu opuszczamy samochód i sami załatwimy sobie nocleg. Mija godzina 20 nasza cierpliwość się kończy, nie chcemy już czekać, otrzymujemy propozycje przejazdu o 10 min drogi od centrum. Zmęczeni oczekiwaniem, głodni i wściekli na siebie, że daliśmy się kolejny raz Walerianowi. Nie przystajemy na jego propozycję i sami w 10 min załatwiamy hotel w samym centrum. Nie mogę sobie pozwolić aby ostatni wieczór w Gruzji zepsuł nam %$@##@.

Małe podsumowanie
Jesteśmy przekonani, że jeżdżąc z innym kierowcą np. z Amiranem bylibyśmy zachwyceni całą imprezą
Na pewno sami nie zobaczylibyśmy tylu miejsc.
Dużo czasu tracilibyśmy na szukaniu noclegów, adresów, dróg itd.
Polecamy zwłaszcza noclegi w Gorii Guest House Elena


WOYTEC dołączył
31.07.2007

WOYTEC 20:54 | 11.03.2017

:) mógłbym się czepiać kilu rzeczy, o których piszesz ale nie będę:)
Byłem z nimi w ubiegłym roku z rodzina i znajomymi, kierowcą był Merabi i byliśmy bardzo zadowoleni. Oczywiście również mógłbym się czepiać kilku drobnostek podczas naszego pobytu, ale moim zdaniem stosunek jakości do ceny zdecydowanie korzystny. Ja z kolei polecam ich bardzo. Warto myślę pamiętać aby uzgodnić możliwie wiele rzeczy przed wyjazdem...


melage dołączył
20.05.2014

melage 06:47 | 03.04.2017

Czytając Państwa post w kilku miejscach mieliśmy wrażenie, że rozmawiamy o innym wyjeździe, w naszych oczach pewne sprawy wyglądają inaczej.

Jednak forum nie jest tematem do kłótni więc chcielibyśmy serdecznie przeprosić za zaistniałe sytuacje. Dbamy o to, żeby każdy z naszych gości wrócił z wyjazdu zadowolony i jeszcze przez długi czas wspominał Gruzińskie przygody. Tak samo też z Wami zjeździliśmy całą Gruzję wzdłuż i wszerz, pokazaliśmy to co jest najlepsze w Gruzji, zabraliśmy Was na lokalne święto w Rkoni i staraliśmy się by wyjazd był jak i większości naszych gości - bardzo udany.

Chcemy jednak zaznaczyć, że specyfika kraju i "dusza" mieszkańców stwarzają czasem problemy, które przekładają się na organizację. Jazda gruzińskimi drogami rządzi się swoimi prawami i styl jazdy, który zapewne Państwo preferują, mógłby być znacznie bardziej niebezpieczny niż "gruziński". Przekona się o tym każdy, kto poprowadzi samochód na miejscu. Zdarza się również często tak (jak było w państwa wypadku), iż właściciel hotelu czy pensjonatu zapomni, anuluje czy nie posprząta. Wtedy na szybko, z marszu trzeba znaleźć coś innego. Dbamy o naszych gości jak tylko możemy, jednak i takie sytuacje mają miejsce, zupełnie nie z naszej winy. Można to pokochać w Gruzji, można znienawidzić.

Nie pozwolimy jednak na publiczne wystawianie oszczerczych opinii któremukolwiek z naszych kierowców, w tym Walerianowi. Żaden z nich nigdy nie spowodował wypadku, żaden z nich nigdy nie wsiadł za kierownicę w stanie po spożyciu alkoholu. To, że wieczorem w Gruzji zdarzy się usiąść wspólnie do kieliszka Czaczy i porozmawiać/pośmiać się, nie wyklucza że poranny test alkomatem będzie negatywny. Bezpieczeństwo gości jest dla nas bardzo ważne i nigdy nie pozwalaliśmy sobie na takie przypadki. Państwa opowieść przytoczona w powyższym poście nie tylko w tym miejscu rozmija się znacznie z prawdą.

Jeszcze raz chcielibyśmy przeprosić za każdą z negatywnych sytuacji która wynikła, Pomimo naszych najlepszych zamiarów i starań. Mamy nadzieje, ze


Gruzja z nami Wariatami


nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 16:40 | 03.04.2017

Jako była klientka "Wariatów" pozwolę sobie dodać kilka słów.
Spędziłam z Walerianem podczas ostatnich wakacji ponad tydzień. To był wspaniały czas w towarzystwie niezwykle życzliwego i odpowiedzialnego faceta. Kilka dni spędziliśmy w Chewsuretii. Byłam pełna podziwu dla umiejętności Waleriana prowadzącego auto po tych koszmarnych drogach, wąskich, z wybojami, dołami, kamieniami. Jazda z nim była z pewnością bardzo bezpieczna!
Walerian ma swoje wady, my także przeżyliśmy kilka spóźnień. Ale z drugiej strony odwiedziliśmy miejsca, do których nikt inny by nas nie zawiózł. Walerian nie boi się trudów podróży, żeby tylko pokazać Gruzję tak, aby każdy ją pokochał. Ja pokochałam także Waleriana, przymykając oko na niedociągnięcia, a dostrzegając w nim duszę prawdziwego, rasowego Gruzina.
Ze swojej strony polecam usługi "Wariatów", pomijając wszystko inne są oni także konkurencyjni cenowo! Jeśli ktoś ma obawy wystarczy podczas dogadywania szczegółów zaznaczyć swoje priorytety, nie zmieniać planów, a jestem pewna, że będziecie zachwyceni.


melage dołączył
20.05.2014

melage 08:12 | 03.04.2017

Czytając Państwa post w kilku miejscach mieliśmy wrażenie, że rozmawiamy o innym wyjeździe, w naszych oczach pewne sprawy wyglądają inaczej.

Jednak forum nie jest tematem do kłótni więc chcielibyśmy serdecznie przeprosić za zaistniałe sytuacje. Dbamy o to, żeby każdy z naszych gości wrócił z wyjazdu zadowolony i jeszcze przez długi czas wspominał Gruzińskie przygody. Tak samo też z Wami zjeździliśmy całą Gruzję wzdłuż i wszerz, pokazaliśmy to co jest najlepsze w Gruzji, zabraliśmy Was na lokalne święto w Rkoni i staraliśmy się by wyjazd był jak i większości naszych gości - bardzo udany.

Chcemy jednak zaznaczyć, że specyfika kraju i "dusza" mieszkańców stwarzają czasem problemy, które przekładają się na organizację. Jazda gruzińskimi drogami rządzi się swoimi prawami i styl jazdy, który zapewne Państwo preferują, mógłby być znacznie bardziej niebezpieczny niż "gruziński". Przekona się o tym każdy, kto poprowadzi samochód na miejscu. Zdarza się również często tak (jak było w państwa wypadku), iż właściciel hotelu czy pensjonatu zapomni, anuluje czy nie posprząta. Wtedy na szybko, z marszu trzeba znaleźć coś innego. Dbamy o naszych gości jak tylko możemy, jednak i takie sytuacje mają miejsce, zupełnie nie z naszej winy. Można to pokochać w Gruzji, można znienawidzić.

Nie pozwolimy jednak na publiczne wystawianie oszczerczych opinii któremukolwiek z naszych kierowców, w tym Walerianowi. Żaden z nich nigdy nie spowodował wypadku, żaden z nich nigdy nie wsiadł za kierownicę w stanie po spożyciu alkoholu. To, że wieczorem w Gruzji zdarzy się usiąść wspólnie do kieliszka Czaczy i porozmawiać/pośmiać się, nie wyklucza że poranny test alkomatem będzie negatywny. Bezpieczeństwo gości jest dla nas bardzo ważne i nigdy nie pozwalaliśmy sobie na takie przypadki. Państwa opowieść przytoczona w powyższym poście nie tylko w tym miejscu rozmija się znacznie z prawdą.

Jeszcze raz chcielibyśmy przeprosić za każdą z negatywnych sytuacji która wynikła, Pomimo naszych najlepszych zamiarów i starań.

Pozdrawiamy,
ekipa Gruzja z nami wariatami


kama09 dołączył
16.09.2017

kama09 23:31 | 16.09.2017

Właśnie wróciliśmy z Gruzji.
Wspaniały kraj, z piękna przyrodą, jedzeniem i na pewno jeszcze nie raz tam wrócimy, ponieważ pomimo prawie trzech tygodni i tak było mało i było tylko "próbowanie".
Większość naszych wypraw w zasadzie również organizujemy samodzielnie. Przygotowując się do wyjazdu i po przeczytaniu wielu opinii postanowiliśmy tym razem zdać się na pomoc "Gruzji z nami wariatami". Chociaż nie całkiem, bo wiele czasu poświęciłam studiując przewodniki, sprawdzając stan dróg na mapach i planując trasę, która i tak ostatecznie nie została uwzględniona.
- pierwsze zaskoczenie na lotnisku - kierowca który miał z nami spędzić 9 dni w podróży nie znał języka angielskiego i bardzo słabo rosyjski. W naszej grupie były osoby biegle posługujące się i rosyjskim i angielskim, a mimo to kontakt był utrudniony. Nie zmienia to faktu, ze Guram jest fantastycznym człowiekiem, bardzo się starał, dzięki niemu zobaczyliśmy miejsca i mieliśmy mnóstwo fantastycznych wrażeń. Nie zmienia to faktu, ze miał być to kierowca, opiekun, a ciężko było czasem znaleźć wspólny język, albo zrozumieć o co chodzi.
- kolejne zaskoczenie - samochód. Miał być bezpieczny, terenowy, przystosowany do jazdy w góry. Niestety nie był.
Nie było również żadnego telefonu od p. Joanny, czy się dogadujemy z kierowca i wytłumaczenia dlaczego jest zmiana samochodu.
- to był nie koniec niespodzianek. Ponieważ przylecieliśmy wieczorem, kontaktowaliśmy się z P. Joanna następnego dnia, po kilki próbach udało się dodzwonić. Usłyszeliśmy, ze samochód który miał po nas przyjechać jest w naprawie i będzie następnego dnia, i tak przez trzy kolejne wieczory kilkakrotnie próbowaliśmy się kontaktować, były to telefony o dość późnych godzinach. Kierowca nić nie wiedział, codziennie słyszeliśmy inna odpowiedź co do naszego auta, ostatecznie zostaliśmy z tym co było. Ale nie wszędzie można było nim dojechać i trzeba było zmieniać auto jak jechało się wyżej w góry (co niosło ze sobą dodatkowe koszta), albo nie wszędzie można było dojechać i z niektórych miejsc trzeba było zrezygnować. Planując trasę - nie uwzględniono naszych uwag i zero informacji o tym. Generalnie przez pierwsze trzy dni - totalna nerwówka i brak jakiegokolwiek kontaktu ze strony organizatorów. Sytuacje ratował Guram, który naprawdę się starał, aby mimo wszystko zobaczyliśmy jak najwięcej.
Proszę mi wierzyć - nie jestem osoba wymagająca i bardzo elastyczną. Wystarczyło wykonać jeden - dwa telefony do nas i powiedzieć jak wygląda sytuacja. Zawsze można znaleźć kompromis. Ale dla mnie bezpieczeństwo mojej rodziny jest najważniejsze - samochód który był nam podstawiony nie powinien wozić turystów. Następny na ostatnie dwa dni - był w porządku, ale zaskoczenie: kierownica po prawej stronie. Też zero informacji. Powiem tak - stresujące przy wyprzedzaniu, a czasami nawet bardzo. Więcej do takiego nie wsiądę, może w Anglii.
Podsumowując - pani Joanna i jej mąż są sympatycznymi ludźmi, to prawda. Jeśli chodzi o organizacje, u nas z lekka zawiodła. Dla tych co planują, nie odradzam, kierowców mają fantastycznych. Moja rada - wszystkie ustalenia na piśmie i nie zgadzać się na "może jutro" albo " że jest w naprawie", albo " że taka jest dusza tego kraju". Jeśli ktoś bierze się za organizację wycieczki to powinien trzymać się wszystkich wcześniejszych ustaleń. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Udało się nam zobaczyć dużo, ostatnie 10 dni spędziliśmy w uroczym miasteczku Shekvetilli, piękna plaża, ciepłe może, wspaniała właścicielka. Jeśli ktoś sobie ceni cisze i spokój nad morzem - serdecznie polecam. Blisko Batumi, Ureki, Kobuleti. Jak się znudzi to nawet marsztutką nie stanowi problemu krótki wypad.
Do Gruzji na pewno wrócimy.



linkalinka dołączył
06.09.2011

linkalinka 16:27 | 20.09.2017

Polecam, jeździliśmy z Merabim w zeszłym roku - pozdrowienia od Beaty, MAgdaleny, Ani,, Olgi, Stefana, Jacka i Piotra!!
Czuliśmy się zaopoiekowani. Gdy się nam cos nie podobało, Merabi próbował znaleźć rozwiązanie. Podpowiadał nam co i gdzie. Jeździł tam, gdzie chcieliśmy. Pomagał anulować rezerwacje i szukał nowych noclegów. Zna miejsce w Gori, gdzie można kupić najlepszy koniak na świecie za bardzo dobrą cenę. Nawet wybredni znawcy tego trunku chwalili jakość i smak.
Było nas 7 osób i Delica była trochę za mała, ale Joanna zmniejszyła nam cenę na koniec.


Svanetian dołączył
30.01.2018

Svanetian 04:24 | 30.01.2018

No przykro się czyta takie negatywne opinie na temat Wariatów.Niestety my,Polacy już tak mamy.A było wykupić wycieczkę w uznanym biurze podróży?
Wstyd mi za Was,moich rodaków,malkontentów!
Korzystaliśmy z usług Wariatów w maju 2017.Kierowcą był Vova,łapał po polskiemu,dobry był w rosyjskim na tyle,że ja ze swym ruskim po podstawówce i zawodówce,nie miałem problemów z porozumieniem.Nawet moja partnerka z wyższym wykształceniem,nie znająca rosyjskiego,czwartego dnia podróży,ględziła z Vovą,nie dając mi dojść do słowa.
Że Joana do Jaśnie Państwa nie zadzwoniła na ich polski numer z zapytaniem,czy Pączusiom aby dobrze?No to by kosztowało i stawiało pod znakiem zapytania rentowność jej interesu.Bardzo często dzwoniła do kierowcy,pytając o miejsce,w którym jesteśmy i czy klienci są happy.Można było poprosić kierowcę o wybranie numeru do Joany i rozmowę z jego telefonu.
Jeśli chodzi o punktualność,Vova zawsze był przed czasem i nas poganiał,nawet wtedy,gdy powiedział,że jego matka trafiła do szpitala i będzie spóźniony.Też pojawił się przed umówioną godziną.Mało tego,gdy nas wieczorem na lotnisko odwiózł,czekając na telefon ze szpitala,trwał przy nas,mimo,iż prosiłem go,by jechał do mamy.Na szczęście zadzwonił telefon,że z mamą jego lepiej.
Co do jego,Vovy sposobu jazdy to uważam,że aż nadto była bezpieczna.Ale powiedział mi,że turisty mają rodziny,do których chcą wrócić.
Jedyny zgrzyt,jaki się pojawił,to spotkanie na wspólnej kolacji z naszymi rodakami.
Życzyłbym sobie i Wam,przybywającym do Gruzji,byśmy nie psuli dobrej opinii wśród ludzi,którzy nas kochają.
Jacek


Svanetian dołączył
30.01.2018

Svanetian 06:20 | 30.01.2018

Wydaje mi się,że znaczna część ludzi,którzy do tej pory,skoncentrowani na tym,by dbać o nich w Północnej Afryce,bądź w Południowej Europie,przez zagrożenie terrorystyczne,szukają sobie miejsca w Gruzji.
Gdzieś,ktoś im powiedział,że Gruzja jest bezpieczna.
Potwierdzam,Gruzja jest bezpiecznym krajem,ale nie jest odporna na idiotów.
Co można dostrzec,zaczynając czytać ten post.


Artur Gregorian dołączył
13.04.2018

Artur Gregorian 18:22 | 13.04.2018

Oferuję wycieczki w Gruzji i Armenii, wycieczki indywidualne i grupowe, wygodny samochód dla 6 osób, stworzymy niezastapiony plan wycieczki dla każdego klienta

dla kontaktu:
+995555309699 whatsapp
facebook.com/easytourgeorgia 
ar2rik@gmail.com


Artur Gregorian dołączył
13.04.2018

Artur Gregorian 18:22 | 13.04.2018

Oferuję wycieczki w Gruzji i Armenii, wycieczki indywidualne i grupowe, wygodny samochód dla 6 osób, stworzymy niezastapiony plan wycieczki dla każdego klienta

dla kontaktu:
+995555309699 whatsapp
facebook.com/easytourgeorgia 
ar2rik@gmail.com


Malinowy sad dołączył
14.05.2018

Malinowy sad 10:01 | 16.05.2018

Witam wszystkich
To już tydzień od powrotu z Gruzji.Wielkie podziękowania dla Joany i Walerego za wspaniałą organizację naszej eskapady.byliśmy 2 tyg,w 5 osób.3.5'tys km za nami.Najwspanialszyr kierowca i przewodnik MURABI cudowny ciepły człowiek.punktualny.i odpowiedzialny.Dziękuję Meru.noclegi b.dobre,żarcie domowe,wszystkie dziury i bezdroża zdobyte.rewolucja w Armenii,co za przeżycie!!!Dobrzy ludzie z pasją.Polecamy WARIATÓW 🍷🍇🌴🌸pozdrawiamy całą ekipę
Szczególnie Meru👌


rzdrozny dołączył
10.04.2018

rzdrozny 15:12 | 16.05.2018

>Witam wszystkich
>To już tydzień od powrotu z Gruzji.Wielkie podziękowania dla Joany i Walerego za
>wspaniałą organizację naszej eskapady.byliśmy 2 tyg,w 5 osób.3.5'tys km za
>nami.Najwspanialszyr kierowca i przewodnik MURABI cudowny ciepły
>człowiek.punktualny.i odpowiedzialny.Dziękuję Meru.noclegi b.dobre,żarcie
>domowe,wszystkie dziury i bezdroża zdobyte.rewolucja w Armenii,co za
>przeżycie!!!Dobrzy ludzie z pasją.Polecamy WARIATÓW
>🍷🍇🌴🌸pozdrawiamy całą ekipę
>Szczególnie Meru👌

W Swanetii byliście również? Jak z pogodą? Dużo śniegu na szlakach?


Malinowy sad dołączył
14.05.2018

Malinowy sad 16:22 | 20.05.2018

Witam
Oczywiście byliśmy w swanetii
Snieg wysoko w górach.nizej nie ma,ale zimno.spaliśmy w czapkach i w bluzach.Im dalej na południe tym cieplej.w Armenii 32.najcieplej w gori i kutaisi.no pięknie jednym słowem.
Polecam WARIATÓW
Ps jesli chcecie skorzystać z bani w Tbilisi trzeba zrobić rezerwację rano lub poprzedniego dnia .chętnie odpowiem na pytania.


rbandula dołączył
28.06.2018

rbandula 20:51 | 28.06.2018

Witaj Malinowy sad,

będziemy z "Wariatami" w Gruzji w lipcu (2 tygodnie). W związku z tym proszę o odpowiedź na kilka pytań:
- czy mieliście przed wyjazdem opracowaną trasę, czy też wszystko odbywało się na gorąco, w miarę potrzeb i możliwości?
- czy zwykłe wtyczki (np. od suszarki) pasują do gniazdek?
- jak często zmienialiście miejsca noclegów, w sensie czy jest szansa na dłuższe zakwaterowanie w jednym miejscu traktowanym jako punkt wypadowy?
- gdzie ewentualnie plażowaliście nad Morzem Czarnym?



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl