Forum dyskusyjne
Tambylec 22:37 | 07.02.2017
Generalnie staram się nie narzekać, ale brak profesjonalizmu tego biura przekracza granice. Byłem z nimi w Patagonii w grudniu. Nie dość, że nie przypilnowali potwierdzeń przelotów, przez co połowa grupy została na lotnisku, to jeszcze zaplanowali wycieczkę do fabryki czekolady w niedzielę, kiedy jest zamknięta, oglądanie pingwinów na wyspie gdzie ich nie ma od dwóch lat, wynajęli przewodniczkę której najczęściej używane słowo to "nie wiem", a co do herba mate to wie, że to trucizna. Jak będziecie mieli takiego pecha jak my to trzeba kupić sobie dobry aktualny przewodnik i coś na nerwy.
Jacky 15:59 | 09.02.2017
Hej.Dzięki za info.
To kolejna przestroga przed "takimi" organizatorami wypraw po świecie.
Poza tym jak oni wyliczają te koszmarnie wysokie ceny za wyjazd, to jakiś absurd.
Grupa znajomych i wyjazd samodzielny - to najlepsza przygoda i wcale nie taka trudna do zorganizowania. I to w każdy zakątek świata.
Pozdro.
Tambylec 15:40 | 11.02.2017
W tamtych stronach trzeba znać hiszpański, więc chcieliśmy mieć przewodnika z biura znającego lokalne warunki. A ja i znajomi tylko angielski :-( Niestety nie wyszło, przewodniczka język znała,to jej stałe "nie wiem" denerwowało maksymalnie. Pod koniec nikt jej już o nic nie pytał. Więc jak już to jechać z Kiribati Club lepiej wybrać innego przewodnika niż Magda Zacharewicz. Zresztą znajomym biuro chce zwracać pieniądze za nieudaną wycieczkę, ciekawe ile.
alek--- 20:13 | 13.02.2017
Wydaje mi się, że miałeś pecha. Byłam z Kiribati trzy razy (ostatnio w 2012r) i za każdym razem było super. Przewodnicy nigdy nie mówili "nie wiem", zawsze służyli pomocą i zawsze chcieli pokazać jak najwięcej.Oczywiście zdarzały się wpadki, ale cały urok takich wypraw polega na organizowaniu wszystkiego tam, na miejscu.
Ja dzięki tym wyprawom odważyłam się podróżować na własną rękę.
A filmik z mojej ostatniej wyprawy z Kiribati można obejrzeć tutaj: https://olazplecakiem.blogspot.com/2017/02/iran-wyprawa-1.html
linki do filmów są na samym dole wpisu
Tambylec 17:20 | 19.02.2017
Od 2012 trochę czasu minęło :-) Kiribati Club idzie ścieżką podobnych biur: dobra opinia przy działaniu na małą skalę, a w miarę powodzenia muszą brać coraz gorszych przewodników i coraz mniej czasu poświęcają na przygotowanie wycieczek. To dlatego mój program nie był poprawiany lekko licząc dwa lata i obiecywali rzeczy których dawno nie było. Nic to, za naukę trzeba płacić, szkoda że aż tyle. Może i Kiribati Club czegoś się nauczy i nie padnie jak podobne biura w przeszłości.Ładny ten Twój firm z Iranu, trzeba pomyśleć o wycieczce. Na pewno samemu tym razem.
MoniaRyc 11:23 | 13.03.2017
Ja wróciłam z Wietnamu w lutym z Kiribati i do niczego się nie mogę przyczepić. Organizacyjnie bez zarzutu. Pilotka super - z ogromną wiedzą, nie tylko jeśli chodzi o realia, ale też historię i kulturę Wietnamu. Nawet na Halongu wyprosiła zmianę trasy rejsu żebyśmy zahaczyli o punkt widokowy, z którego mam najfajniejsze zdjęcia z całego wyjazdu. Ogólnie wyjazd na 5 z plusem, jeden z fajniejszych z biurem podróży jakie zaliczyłam.
Aldrich 15:12 | 03.10.2024
Opinia będzie podtrzymana. Byłam w USA w tym roku i nie polecam. Mieliśmy pilota, który wszystkiego szukał w Google, specjalnie opóźniał zwiedzanie i wszystko robił na przekór, zwłaszcza jak się upominaliśmy o realizację programu. Wyszedł z założenia, że pojechał z grupą intruzów na wakacje. W NY zaczynaliśmy zwiedzanie o 10.30, nie kupował biletów, sami musieliśmy kupować przez aplikację i uczestnikom poblokowało konta w polskich bankach, a w Filadelfii... zapomniał kupić bilety do muzeum. Raz nawet zostawił otwarte auto na awaryjnych światłach i poszedł spać. Nie sprawdził gdzie jest lądowisko helikopterów i o mało nie zdążylibyśmy na loty. I tak codziennie były jakieś niespodzianki. Program był bardzo obiecujący, ale widzielibyśmy dużo więcej, gdyby nie kompletnie niekompetentny i nieodpowiedzialny człowiek, który nie nadaje się do pracy z ludźmi. Po powrocie nawet żądał pieniędzy jako dopłaty do biletu dość namolnie wysyłając wiadomości na prywatny numer, jak się okazało bezpodstawnie. Pani członek zarządu na zażalenie odpowiedziała nam identycznym e-mailem, taką papką PR-ową, że szkoda, ale mieliśmy wymagania. Na szczęście mieliśmy fantastyczną grupę
Podobne wątki podróże po świecie
Forum dyskusyjne
Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.
Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.
Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.
Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.
Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.
