Forum dyskusyjne


soliści pl

kategoria podróże po świecie

Anabasis dołączył
28.08.2017

Anabasis 18:41 | 28.08.2017

Duży negatyw za organizację, słowność i kontakt. Szef 'Łukasz" obiecywał rzeczy, których nie dotrzymał i nie miał przez ponad miesiąc odwagi się skontaktować. Przykro to powiedzieć, ale jakiś drobny cwaniaczek. Nasza przewodniczka choć starała się jak mogła, to na Islandii z nami sama była pierwszy raz... Firmowe busy okazały się rozklekotanymi gratami bez ubezpieczenia, części zamiennych, gdy poszła opona - w stanie technicznym zagrażającym pasażerom. Dodatkowo było o jedno miejsce mniej niż liczba sprzedanych miejsc bo trudno nazwać 20 cm podłokietnik pełnym miejscem...Kierowcy byli zajechani na maksa i kosztem swego zdrowia stawali na rzęsach by uratować wyjazd. Na tak sformułowane pisemnie zarzuty i pytania nikt nie raczył odpowiedzieć. Soliści łapią na cenę i szybkość decyzji - 'podejmij decyzję już dziś bo tylko teraz są tanie bilety'. Później już nie można dowiedzieć się niczego. Jako uczestnik tej wyprawy zatem moja ocena jest bardzo negatywna bo klient jest tam niemal jak w banku - istotny do czasu wpłacenia pieniędzy. Później już tylko całkowity brak profesjonalizmu. Co zresztą zwraca uwagę, na ich stronie nie można publikować opinii, tylko sami wg uznania wybierają te pozytywne dla siebie.


luiza dołączył
30.10.2017

luiza 17:16 | 30.10.2017

Nie polecam rownież "Solistów"
Moje własne doświadczenie z wyjazdem do Wietnamu 30.10.2017.-15.10,2017. Na szczęście zrezygnowałam.
Potwierdzam to co piszesz " łapią na cenę i szybkość decyzji - 'podejmij decyzję już dziś bo tylko teraz są tanie bilety'. Później już nie można dowiedzieć się niczego.
Dałam się na to złapać zapłaciłam za bilet najpierw 2100, chociaż mialo być juz z zapasem bo oferta na stronie cudowna 1999zł.Potem była dopłata 200zł /przesiadka w Istanbule 7 godzin czekania/ Naprawde świetna oferta....
Biletu nie mam do dnia dzisiejszego, chociaz wylot był dziś , ani faktury za niego./czerwiec 2017/ani tez jakiegokolwiek kontaktu z ich strony.

W sierpniu 2017 znowu ta sama akcja w ciągu 3 dni zdecyduj się na Zatokę Halong za 80 dolarów.Decyzja wiążąca i nieodwołalna.
Mam podjąć decyzję bez planu wyjazdu teraz.Jeżeli nie korzystasz sama musisz sobie zorganizowac 2 dni w Hanoi.No pięknie...Ninh Binh wypada zplanu ramowego bo nie ma na to czasu-odpowiedz na maila od liderki Solistów.Cudo.
Jeżeli do tego dodamy, że nie posiadaja żadnych gwarancji turystycznych , ubezpieczeniowych to już w ogóle nie jest wesoło.Nie są biurem podrózy!!!.Nic nie muszą, opierają się na własnym regulaminie, który mówi ze bilet za którego zapłaciłam jest ich własnością.

Jeżeli nie wierzycie, zapraszam do kontaktu mailowego.Potwierdzę wszystkie informację mailami.

Mogłabym pisać jeszcze wiele o doświadczeniach znajomych, którzy wrócili z podrózy z Solistami.Normalnie Azja eXpress...brak dostatecznej liczby łożek, szukanie noclegów, dopłaty na miejscu, i liderka -odlot.


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 13:06 | 31.10.2017

Cóż, najlepiej jeździć na własną rękę i to właściwie zamyka temat.

Ponieważ jednak temat narzekania na biura lub para-biura turystyczne organizujące "trampingi" powraca, warto odnieść się do nieco bardziej ogólnych kwestii niż zawarte w powyższych postach.

Tramping z definicji i z założenia polega na organizowaniu wyjazdu NA MIEJSCU. W kraju można zaplanować ogólne założenia trampingu, region, który chce się odwiedzić, wytypować interesujące miejsca, rozeznać miejscowe warunki: komunikację, noclegi, itp. PRAWDZIWY tramping wyklucza bukowanie noclegów, przejazdów wewnętrznych, usług lokalnych biur turystycznych.

O wszystkim DECYDUJE się na miejscu, często w przeddzień lub podczas bieżącego dnia. Tramping charakteryzuje się elastycznością działania, niepewnością sytuacji, zmianami decyzji.
Przykładowo: zdarzało mi się PODCZAS wyjazdu zmienić kolejność odwiedzanych krajów, zmieniać lub odpuszczać ze względu na okoliczności cele do odwiedzenia, z reguły nie wiedziałem, w którym hostelu będę nocować, często - do jakiego miasta dojadę.

TO JEST TRAMPING

Ze względów budżetowych (a czasem ze względu na konieczność zaplanowania urlopu - to nie mój przypadek) korzystnie jest kupić bilety lotnicze w dobrej cenie (o ile są potrzebne).

To, co proponują (p)BT, ma pozory trampingu. Organizatorzy mając w grupie 6-10-20 osób nie mogą sobie pozwolić na szukanie noclegu lub transportu na miejscu, idą więc NA ŁATWIZNĘ i przygotowują to wszystko wcześniej. W rezultacie "tramping" niewiele różni się od objazdówki z BT - poza niższym standardem i naiwnym przekonaniem, że uczestniczy się w "przygodzie".

Narzekać na organizatora w rodzaju Solistów można w zakresie niedotrzymania umów, co do terminów wyjazdu, średniej jakości noclegów, realizacji zasadniczych atrakcji turystycznych. Pełna realizacja wyjazdu jest czasem niemożliwa, nieprzewidziane sytuacje dają namiastkę przygody. Dobry organizator stara się każdą przeszkodę wykorzystać i przeobrazić w atrakcję.
Przykładowo: Brak noclegu może być wykorzystany na całonocną imprezę z lokalsami.

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy rozumieją, na czym polega turystyka trampingowa i nie wszyscy akceptują jej zasady. Zachęcam do poczytania relacji z indywidualnych wyjazdów i przemyślenie, czy aby na pewno tramping jest właściwą formą wyjazdu.


paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 14:49 | 31.10.2017

Ciekawy i rzeczowy post. Tylko myślę, że zarówno Anabasis jak i luiza Nie zakumają tego co napisałeś, bo to wymagałoby refleksji nad źle wybraną ofertą. Ponieważ tak jak obydwoje podkreślają najważniejsza była cena, a dalej rozum już się wyłączył. Myśleli, że są tacy cwani i za półdarmo wyszarpnęli All Inclusive. Co jakiś czas wpadają tutaj tacy "globtroterzy" z dużym zaangażowaniem starają się zaszkodzić organizatorowi, który w ich mniemaniu jest odpowiedzialny za ich błędne decyzje.


Bo1 dołączył
30.06.2007

Bo1 17:18 | 31.10.2017

cyt." Soliści łapią na cenę i szybkość decyzji"
Nie znam co prawda Solistów.pl/Soliści.pl (choć czytałam o nich dość fajne recenzje), ale to chyba Państwo zdecydowali, że podstawowym kryterium będzie cena...
Wyjazdy organizuję sama i często szukam chętnych na tym portalu. Włos mi
się jeży, gdy czytam takie rzeczy, bo choć nigdy w życiu nie zarobiłam ani złotówki, a w kosztach partycypuję po równo z innymi (czasem mój wkład jest większy - ostatnio dałam swój samochód), to w dobie takiego wylęgu roszczeniowych osób, może kiedyś dojść do tego, że trafię na jakiegoś Pana X. lub Panią Y, którzy będą chcieli bym dopłaciła za fawor, jaki mi zrobili oferując swoje towarzystwo.
Ludzie, co z Wami jest nie tak....? Co to za maniera z tymi "pozytyw", "negatyw"? Co wnieśliście (oprócz wymagań) w wyjazdy, o których piszecie? Na tyle zdań napisanych na portalu globtroterskim, ani słowa o tym co widzieliście etc... Założyliście tu konta (nota bene przed kilkoma/kilkunastoma dniami) jedynie po to by pomarudzić? Niczym więcej się nie da z nami podzielić???


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 18:07 | 31.10.2017

>Włos mi ię jeży, gdy czytam takie rzeczy, bo choć nigdy w życiu nie zarobiłam > ani złotówki, a w kosztach partycypuję po równo z innymi [...] to w dobie
> takiego wylęgu roszczeniowych osób, może kiedyś dojść do tego, że trafię
> na jakiegoś Pana X. lub Panią Y, którzy będą chcieli bym dopłaciła za
> fawor, jaki mi zrobili oferując swoje towarzystwo.

Nie rozumiem. Czy ktoś w tym wątku pisał, że chce dopłaty za swe towarzystwo? Jak ma się to, co piszesz do postów Anabasis i Luizy?

>Ludzie, co z Wami jest nie tak....? [...] Co wnieśliście (oprócz wymagań)
> w wyjazdy, o których piszecie?

Luiza nie była na wyjeździe z solisci.pl. Inaczej zrozumiałaś jej post?

> Na tyle zdań napisanych na portalu globtroterskim, ani słowa o tym co
> widzieliście etc... [...] Niczym więcej się nie da z nami podzielić???

Zainwestowali sporą kasę i są rozczarowani organizatorami. Mają wylewać swoje żale na portalu modowym?



Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 18:16 | 31.10.2017

Paweł P:
> Co jakiś czas wpadają tutaj tacy "globtroterzy" z dużym zaangażowaniem
> starają się zaszkodzić organizatorowi, który w ich mniemaniu jest
> odpowiedzialny za ich błędne decyzje.

Przedstawiają swoje racje. Decyzje o wyjeździe podejmują klienci parabiura, ale to organizatorzy są odpowiedzialni za to, jak wygląda "tramping": jaki jest przebieg wyjazdu i organizacja.

Jeśli klient nie otrzymuje odpowiedzi na pisma do organizatorów, to upublicznienie tego faktu może tylko pomóc parabiuru w poprawie jego działania a w konsekwencji poprawi wizerunek na rynku.


Bo1 dołączył
30.06.2007

Bo1 19:16 | 31.10.2017

1.Ma się - zastanawiam się do czego zmierza i kiedy dojdzie do absurdu...
W życiu zwykle racja leży pośrodku i dla mnie byłoby to bardziej wiarygodne, gdyby obydwie strony mogły się nawzajem ocenić i przedstawić swoje racje.

3.Jeśli ktoś pisze, że zdecydował się ze względu na cenę, mam prawo rozumieć, że była ona przynajmniej konkurencyjna, o ile nie niska.
Przy roszczeniowym podejściu ludzie nie widzą korelacji mdzy cena- jakość. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć...

2.Nie była, ale ocenę wystawiła, więc rozumiem, że mogę się do tego odnieść.

3.Niekoniecznie najbardziej odpowiedni byłby portal modowy, ale również nie portal Globtroter.pl - dobrze by było zajrzeć do słownika i zapoznać się z definicją. Nie widziałam informacji o tym, by to był portal dedykowany niezadowolonym i rozczarowanym klientom biur podróży - nie taka jest jego idea :).


paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 20:13 | 31.10.2017

>Przedstawiają swoje racje. Decyzje o wyjeździe podejmują klienci parabiura, ale to
>organizatorzy są odpowiedzialni za to, jak wygląda "tramping": jaki jest przebieg
>wyjazdu i organizacja.
>
>Jeśli klient nie otrzymuje odpowiedzi na pisma do organizatorów, to upublicznienie
>tego faktu może tylko pomóc parabiuru w poprawie jego działania a w konsekwencji
>poprawi wizerunek na rynku.

Piotr-Krk, przede wszystkim nie znam solistów, ale nazywanie ich parabiurem jest nieeleganckie. I odnoszę wrażenie, że Ty także prowadzisz taką paradziałalność. To co Autor tego wątku i Luiza wyrazili w swoich postach na pewno można uznać za pretensje, ale wątpliwe argumenty przeplatane inwektywami. Z mojego punktu widzenia ich "argumenty" są zabawne.
Natomiast za tramping podobnie jak trekking, w przeciwieństwie do objazdówki i wczasów odpowiedzialni są przede wszystkim uczestnicy. NIc nie zastąpi super ekipy. Nawet najlepsza organizacja nic nie poradzi na kwasiarzy.

"Zainwestowali sporą kasę i są rozczarowani organizatorami. Mają wylewać swoje żale na portalu modowym"

Do tak przedstawionych "argumentów" najlepszy byłby portal plotkarski, ale modowy to też dobry kierunek.


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 20:47 | 31.10.2017

Piotr-Krk: >Czy ktoś w tym wątku pisał, że chce dopłaty za swe towarzystwo? Jak ma się to, co piszesz do postów Anabasis i Luizy?
Bo1:>1.Ma się - zastanawiam się do czego zmierza i kiedy dojdzie do absurdu...

Do absurdu już doszło - poprzez Twoje pisanie o zarabianiu za swoje towarzystwo. Anabasis i Luiza nie pisały o tym.

Bo1: >W życiu zwykle racja leży pośrodku i dla mnie byłoby to bardziej wiarygodne, gdyby obydwie strony mogły się nawzajem ocenić i przedstawić swoje racje.

Abstrahując od prawdziwości sądu o prawdzie leżącej po środku - przedstawiciele solisci.pl maja możliwość wypowiadania się publicznie. Forum jest dobrym miejscem do odparcia zarzutów. Do organizatora należy decyzja, czy mają na to ochotę.

Bo1: >3.[...] Przy roszczeniowym podejściu ludzie nie widzą korelacji mdzy cena- jakość. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć...

Nie sposób również zrozumieć, co masz na myśli.


Bo1: >2.Nie była, ale ocenę wystawiła, więc rozumiem, że mogę się do tego odnieść.

Ale nie sugerując, że Luiza powinna coś wnieść do wyjazdu. Bez sensu - skoro na nim nie była.

Bo1: >3.Niekoniecznie najbardziej odpowiedni byłby portal modowy, ale również nie portal Globtroter.pl - dobrze by było zajrzeć do słownika i zapoznać się z definicją.

Zajrzeć do słownika... pod jakie hasło? Bez sensu...


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 21:05 | 31.10.2017

pawel.p: >Piotr-Krk, przede wszystkim nie znam solistów, ale nazywanie ich parabiurem jest nieeleganckie.

para- «pierwszy człon wyrazów złożonych, oznaczający: niby, prawie, wyrażający podobieństwo do tego, co jest określane drugą częścią złożenia»

Pawel p.: > I odnoszę wrażenie, że Ty także prowadzisz taką paradziałalność.

Ach, te wrażenia!

Pawel p.: > To co Autor tego wątku i Luiza wyrazili w swoich postach na pewno można uznać za pretensje, ale wątpliwe argumenty przeplatane inwektywami.

Argumenty Anabasis i Luizy były rzeczowe:
- nieodpowiedni autokar
- przemęczeni kierowcy
- niedoświadczona pilotka
- brak odpowiedzi na pisma
- zmiana planu ramowego
- brak gwarancji turystycznych
- cenzurowanie opinii na stronie

Pawel p.: >Natomiast za tramping podobnie jak trekking, w przeciwieństwie do objazdówki i wczasów odpowiedzialni są przede wszystkim uczestnicy. NIc nie zastąpi super ekipy.

Nie. Jest inaczej. Odpowiedzialność nie zależy od tego, czy coś nazywa się objazdówką czy trampingiem. Zależy od tego, czy sami organizujemy wyjazd, czy płacimy za organizacje wyjazdu. W tym drugim przypadku, odpowiedzialność spoczywa na organizatorze.

Pawel p.: >Nawet najlepsza organizacja nic nie poradzi na kwasiarzy.

Ale to nie ten przypadek :-/



paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 22:42 | 31.10.2017

Argumenty rzeczywiście szalenie rzeczowe zarówno ich jak i Twoje. Trzymam kciuki, żeby udało się Wam wybrać gdzieś razem.


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 11:51 | 01.11.2017

Pawel p.>Argumenty rzeczywiście szalenie rzeczowe zarówno ich jak i Twoje. Trzymam kciuki, żeby udało się Wam wybrać gdzieś razem.

Bez sensu. W przeciwieństwie do Anabasis i Luizy nie jeżdżę z biurami lub parabiurami turystycznymi. Nie byłoby mi po drodze z nimi.

Wracając do Solistów: są dwie opcje: albo tworzy się grupę znajomych, przyjaciół lub klub i organizuje wspólny NIEKOMERCYJNY wyjazd, albo tworzy się dowolną strukturę lub organizację lub przedsiębiorstwo, którego celem jest ZYSK.
NIEKOMERCYJNOŚĆ polega na tym, że uczestnicy wyjazdu nie składają się na organizatora, w skrócie: "nikt nie jedzie za darmo". Rozsądną sytuacją jest, gdy uczestnicy pokrywają koszty przedwyjazdowe organizatorowi (np. koszty rozmów telefonicznych, faksów, wyjazdów do konsulatu), Natomiast, oczywiście, nie pokrywają kosztów wyjazdu organizatora lub występującego w jego imieniu pilota. Inną sytuacją jest, gdy organizator UTRZYMUJE SIĘ z organizowania wyjazdu dla innych.
Typowa sytuacja: mniej lub bardziej doświadczony podróżnik dochodzi do wniosku, że można innym organizować wyjazdy a przy okazji na tym zarabiać. Zakłada wówczas BT lub pBT. Zdarza się, że takie osoby działają poza systemem prawnym, w szczególności, poza polskim systemem podatkowym.
Pośrednią sytuacją jest, gdy "składka" na organizatora nie zapewnia mu utrzymania lecz zapewnia mu darmowy wyjazd.

W przypadku wyjazdów komercyjnych działa zasada "płacę i wymagam": oferta powinna być zrealizowana.

Co do oferty solisci.pl: Ich koszty są dwukrotnie wyższe niż moje. Gdybym dostał od osoby, z którą jadę taką kasę - pojechałbym za darmo.


paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 16:29 | 01.11.2017

O i wreszcie na koniec doszliśmy do jakiegoś konsensusu: BRAK SENSU to doskonałe podsumowanie. W tym zakresie zgadzam się z Tobą całkowicie.


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 19:44 | 01.11.2017

pawel.p>O i wreszcie na koniec doszliśmy do jakiegoś konsensusu: BRAK SENSU to doskonałe podsumowanie. W tym zakresie zgadzam się z Tobą całkowicie.

Raczej brak argumentów z Twojej strony właściwych dla merytorycznej dyskusji. Co do sensu w naszych wypowiedziach, to pozostawiam to osądowi Forumowiczów.


paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 08:36 | 02.11.2017

Napisałeś piękne wypracowanie z tysiącem "argumentów" na podstawie niezweryfikowanej i wrednej opinii dwóch ludków. Tak samo każdy może opluć Twoje opodatkowane "parawyprawy" i to będzie miało taką samą wartość jak "argumenty" założyciela tego wątku. Masz zupełnie niewłaściwy ogląd mojego udziału w tej nic niewnoszącej i durnej polemice. Z mojej strony to już końcowa puenta żeby nie przedłużać tych bzdetów: jak na wejściu są gówniane dane, to efekt działania programu da gówniane efekty. Mam nadzieją, że dasz radę przełożyć sobie tę "starą" informatyczną prawdę uniwersalną na naszą polemikę.


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 09:54 | 02.11.2017

Pawel.p: >Napisałeś piękne wypracowanie z tysiącem "argumentów" na podstawie niezweryfikowanej i wrednej opinii dwóch ludków.

Emocje narastają :-/
Nie używałem "tysiąca" argumentów. Nie odnosiłem się do tego, czy zarzuty Anabasis i Luizy są prawdziwe. Wypowiedziałem się jedynie do rzeczowości argumentów.

Paweł.p: >Tak samo każdy może opluć Twoje opodatkowane "parawyprawy" i to będzie miało taką samą wartość jak "argumenty" założyciela tego wątku.

Znów bez sensu. Nie prowadzę ani działalności turystycznej ani paraturystycznej. W związku z tym nie istnieją moje opodatkowane parawyprawy.

Paweł.p: >Z mojej strony to już końcowa puenta żeby nie przedłużać tych bzdetów: jak na wejściu są gówniane dane, to efekt działania programu da gówniane efekty.

Są jeszcze kiepscy informatycy.


paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 11:14 | 02.11.2017

Jeżeli chodzi o cytowanie, to muszę przyznać że masz je opanowane do perfekcji. Ale z tymi emocjami to bym nie przesadzał, chyba że masz na myśli rozbawienie.


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 14:02 | 02.11.2017

Pawel.p:>Jeżeli chodzi o cytowanie, [...]

Zastanawiające, że po swojej deklaracji EOT kontynuujesz niemerytoryczne komentarze.


soczi68 dołączył
21.02.2010

soczi68 15:15 | 25.07.2018

Omijać szerokim łukiem tego typu para komercyjnych organizatorów wyjazdów.Ceny jak w Biurach podróży a odpowiedzialności żadnej.Przejrzałem kilka ofert i ceny około dwa razy wyższe od tych samodzielnie organizowanych.Ktoś po prostu sobie nieźle zarabia na naiwności turystów


Mariaem dołączył
24.01.2019

Mariaem 11:07 | 24.01.2019


My byliśmy z mężem w Zeszłym roku w Wietnamie i byliśmy bardzo zadowoleni. Właśnie zastanawiam się nad wykupienie kolejnej wycieczki, dlatego w ogóle tutaj trafiłam i naprawdę nie mogę się nadziwić tym negatywnym komentarzom. U nas wszystko było zorganizowane jak należy. Plan dopracowany w najdrobniejszych szczególe, tyle atrakcji, że sami byśmy w miesiąc nie zdołali zobaczyć i przeżyć tego, co z solistami w 2 tygodnie. Praktycznie w każdym miejscu poza samym zwiedzaniem, mieliśmy zapewnione jakieś atrakcje - czy to rowery, czy skutery, czy łódki... A nawet quady, co akurat dla mnie było już zbyt wielkim szaleństwem, ale mąż ubawił się jak nastolatek! Liderka zorganizowana, przygotowana i z ogromną pasją. Chociaż była w Wietnamie po raz pierwszy, to w ogóle nie dało się tego odczuć. Na pewno wybierzemy się z Solistami po raz kolejny i to chyba jeszcze w tym półroczu i mam nadzieję, że będę mogła podzielić się tu po raz kolejny dobrymi wrażeniami :)


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 15:36 | 24.01.2019

Mariaem: >My byliśmy

Może tak, może nie.

Uwielbiam laurki!
Także te pisane przez kogoś, kto wcześniej nie zaistniał na globtroterze a swoją karierę laurkodawcy rozpoczął w dniu rejestracji.


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 18:09 | 24.01.2019

Koniecznie biegnij i kupuj, bo inni Cię uprzedzą :-). Ale tak szybciutko leć do nich już teraz.
To zwyczajna, obrzydliwa reklama biura podróży zrobiona przez pracownika (pewnie w trakcie pracy sądząc po godzinie wpisu) lub ich znajomego.
Teraz już wiem, że nie należy mieć z tym biurem podróży nic wspólnego.
Niestety, aby zrobić inteligentną reklamę to trzeba najpierw pomyśleć.
Zbyszek


ryska dołączył
06.03.2019

ryska 12:26 | 06.03.2019

ja byłam w zeszłym roku na tripie singapur- malezja- kambodża. Na wyjazd z solistami zdecydowałam, się bo nie podróżowałam wcześniej samodzielnie po Azji i wolałam się nie dać zaskoczyć.

Wiadomo, że można się przyczepić, plan bardzo intenstywny, szczególnie na początku zmęczenie dawało popalić i pewnie gdybym sama organizowała to bym trochę zwolniła tempo. Z drugiej strony plan wypchany atrakcjami i pewnie bym tyle nie zobaczyła sama, tylko leniła się na plaży ;) Standard noclegów nierówny, były miejsca gdzie noclegi urywały d*pę innym razem średniej jakości hostele, ale może to wynikać ze specyfiki odwiedzonych miast.

Mega doceniam to, że mimo, że wyjazd zorganizowany to mieliśmy możliwość wizyty u mieszkańców w tolne sap i kontakt z miejscowymi. Plus ekipa uczestników super, do tej pory mamy kontakt.

Wiadomo, że najtaniej jest samemu, ale nie każdy ma czas i chęci, żeby się tego podjąć. Ja z wyjazdu jestem bardzo zadowolona.

Swoją, drogą ciekawe, że krytykujecie kogoś jak jest nowy i napisze pozytywny wpis, ale jak ktoś stworzył konto tylko po to, żeby wylać żale, już rzeczowa dyskusja.

Widziałam, że od nowego roku zmienili formę i teraz są zarejestrowani jako biuro, zobaczymy jakie zmiany to przyniesie.


Edgarek dołączył
16.08.2008

Edgarek 15:20 | 06.03.2019

Swoją, drogą ciekawe, że krytykujecie kogoś jak jest nowy i napisze pozytywny wpis, ale jak ktoś stworzył konto tylko po to, żeby wylać żale, już rzeczowa dyskusja.

No NIE. Nie ma merytorycznej dyskusji. Wyraźnie nie przeczytałaś tego typu tematów a próbujesz wsadzić kij w mrowisko.
To generalnie nie jest forum, na którym dyskutuje się o biurach podróży organizujących kompletne wyjazdy. W związku z tym osoby, które wjeżdżają z tekstami - kupiłem a to oszuści dostają na dzień dobry poradę "trzeba było jechać na własną rękę" a osoby, które rejestrują się po to żeby opowiedzieć jakie fantastyczne wakacje spędziły z biurem podróży słyszą, że za reklamowanie biura powinno się płacić.



bynio dołączył
05.09.2008

bynio 00:45 | 07.03.2019

Nie rozumiem dlaczego się dziwisz tej sytuacji. To akurat jest proste. Jeżeli ktoś jest zadowolony to raczej nie chce mu się pisać pozytywnych opinii na różnych forach, bo po co. Jest zadowolony i tyle. Podobnie jest z wizytą u lekarza. Rzadko piszą w necie zadowoleni pacjenci. Natomiast w przeciwnym wypadku, gdy człowiek lub biuro w subiektywnym odczuciu własnym klienta "zawalą" sprawę to wkurzony klient, pacjent itp. osoba chce im dopiec i przywalić na forach. Z tego powodu odmienne zachowania są uznawane za co najmniej dziwne i stąd biorą się opinie, że forumowicze piszący peany pochwalne tuż po rejestracji to zwykła kryptoreklama.
Mam nadzieję, że to logiczne wytłumaczenie wystarczy. Złe emocje zawsze bardziej inspirują nas do szybkiego działania niż pozytywne.
Zbyszek



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl