Czekamy na Twoją opinię, komentarz, uwagę ...
A może chcesz opublikowac własną wycieczkę?
NAPISZ!
Nie ma stron doskonałych!
Jeżeli zauważysz w naszym serwisie błędy, nieaktualne informacje
NAPISZ!
Statystyki:
Zaproszenie na Roztocze
Po raz pierwszy na Roztocze przywędrowałem przy okazji wycieczki szkolnej w 1987 r. Wprawdzie na moim szlaku turystycznym pojawiły
się także różne pasma Beskidów, Tatry, czy Bagna Biebrzańskie, ale zawsze potem wracałem na Roztocze. Ta kraina wzgórz, malowniczych
lasów i potoków ma w sobie dziwną, przyciągającą do siebie, magię. Z czasem z tych wycieczek powstał nawet przewodnik turystyczny
"Roztocze, Puszcza Solska, Lasy Janowskie i Wyżyna Wołyńska". Miło go zobaczyć w rękach turysty gdzieś w mrocznym lesie pod
Wielkim Działem ...
Poznawanie tej krainy rozpoczyna się zwykle od Roztocza Środkowego, tak też było w moim przypadku. To właśnie tu znajdują się
najbardziej znane miejscowości - Susiec, Zwierzyniec, czy Krasnobród. Tu także najwięcej turystów, ale na szczęście nie aż tak
wiele, jak np. w ciepły słoneczny letni dzień na drodze do Morskiego Oka w Tatrach (kto widział, wie o czym mówie).
Szlakiem "szumów"
W Suścu wybrać się trzeba koniecznie nad szumy (prowadzi tam niebieski szlak turystyczny). Są to niewielkie skalne wodospady,
zagubione w leśnych uroczyskach w dolinach potoku Jeleń i rzeki Tanew. Po drodze ciekawe miejsce zwane Kościółkiem, tudzież
Zamczyskiem. Kosciół był tu z pewnością (XVIII w.), grodzisko także, a zamek? Tak przynajmniej chcą legendy. Lokalizacja niezła
- odosobnione wzgórze w widłach Jelenia i Tanwi, otoczone z dwóch stron zabagnionymi łąkami.
"Stolica" Parku Narodowego
Zwierzyniec z kolei to siedziba Roztoczańskiego Parku Narodowego. Wędrując znakowaną ścieżką dydaktyczną na Bukową Górę zobaczyć
można buczynę karpacką i bór jodłowy - czyli zbiorowiska leśne charakterystyczne dla regla dolnego w Karpatach. Lasy górskie tak
daleko od gór? Czemu nie?
W Krasnobrodzkim uzdrowisku
A Krasnobród to bodaj najmłodsze polskie uzdrowisko, status ten uzyskało dopiero z końcem sierpnia 2002 r. To także duży ośrodek
maryjny z zabytkowym kościołem i klasztorem (wzniesionymi na przełomie XVII i XVIII w.) i aleją pomnikowych drzew, pomiędzy którymi
ukryte są malownicze kapliczki. Ta najważniejsza - "na wodzie" - postawiona została na sporym źródlisku. Tutejsza woda pomaga na
liczne dolegliwości, ponoć także gwarantuje powodzenie w sferach uczuciowych. Tego drugiego nie sprawdzałem, natomiast bez
wątpienia po jej wypiciu maszeruje się szybciej. "Żywiec" moze pozazdrościć.
Wielokulturowy Szczebrzeszyn
Na Roztoczu Środkowym wielu turystów poznawanie Roztocza zaczyna i kończy. A szkoda. Ta kraina wzgórz ciągnących się szerokim łukiem
od Kraśnika do Lwowa oferuje coś więcej. Pomiądzy Zwierzyńcem a Kraśnikiem rozciąga się lessowe Roztocze Zachodnie. Duzo tu wąwozów,
a ich największy kompleks - położony w okolicy Szczebrzeszyna - nosi nazwę "Piekiełka". Podobno dlatego, że piekielnie łatwo tu
zabłądzić, co odnosi się - wbrew pozorom - także do znakowanych szlaków turystycznych (generalnie na Roztoczu malowanych
"dyskretnie"). Sam Szczebrzeszyn to niezwykła atrakcja. Miasto, w którym "chrząszcz brzmi w trzcinie" w 2002 r. wzbogaciło się
o osobliwy pomnik tego słynnego chrząszcza upamiętniający. Najciekawszy jest jednak szczebrzeszyński rynek. Nie jest on duży,
znalazło się tu jednak miejsce dla dwóch kościołów rzymskokatolickich (XVII w.), cerkwi (nawet nie wiadomo jak starej, sugeruje
się XIV-XV w.) i synagogi (odbudowanej juz po wojnie). Cóż lepiej świadczyć może o dawnej wielokulturowości tego niewielkiego
kresowego miasteczka?
Grekokatolickie Roztocze Wschodnie
Na drugim końcu Polskiego Roztocza, za Suścem, aż do samej granicy państwowej w Hrebennem, rozciąga się Roztocze Wschodnie, zwane
także Południowym. W rzeczywistości jest to południowo-wschodnia część tej krainy. Jeżeli kogoś urzekł wielokulturowy Szczebrzeszyn
- musi przyjechać także tutaj. Roztocze Południowe bardzo przypomina klimaty znane z Beskidu Niskiego, tak krajobrazowo jak i
kulturowo - zobaczyć tu można liczne cerkwie grekokatolickie. Niektóre są drewniane, jak te w Radrużu (XVI w.), Hrebennem
(XVII w.), czy Gorajcu (byc może nawet z XVI w.). Inne murowane - w Werchracie (1910 r.) czy Krupcu pod Narolem (XIX w.).
To pamiątka po ludności pochodzenia ukraińskiego. Najpierw była pożoga na Wołyniu, walki miały miejsce także w tej części
Roztocza, a potem - wiadomo - akcja "Wisła". Dziś pozostały nieliczne wsie (znacznie mniejsze niz przed wojną), albo już tylko
miejsca po wsiach. To niesamowite uczucie, kiedy wchodzi się do lasu i niespodziewanie spotyka zdziczale drzewka owocowe,
czy podmurówki domów które tu kiedys postawiono, zanim wyrósł las. Po innych wsiach pozostały już tylko cmentarze z pięknymi
kamiennymi nagrobkami, wykonanymi w ludowym roztoczańskim ośrodku kamieniarskim w Starym Bruśnie. Po tej wsi pozostał już
tylko piękny, rozległy cmentarz - no i kamieniołomy. W pobliżu jest też wieś Nowe Brusno.
Roztoczański krajobraz
Na najwyższych wzniesieniach Roztocza
Najbardziej niesamowite miejsce Roztocza Południowego to wzgórze Monastyr koło Werchraty. W obrębie pojedynczego wzniesienia zobaczyć
tu można pozostałości dawnego klasztoru bazylianów (nie do końca wiadomo kiedy powstał, na pewno wiadomo kiedy został zamknięty
- w 1806 r.), cmentarz wojenny z okresu I wojny światowej, cmentarz oddziału UPA, a także pozostałości po pustelni brata Alberta
Chmielowskiego, polskiego świętego, który tu także bywał. To jednak nie wszystko. W bezpośrednim sąsiedztwie wzgórza zobaczyć można
słady wsi Monastyr, a 2 km na północ znajdują się Goraje - najwyższe wzniesienia Polskiego Roztocza (ok. 390 m n.p.m.).
Rośnie tam buczyna karpacka, a wśród buków dostrzec można betonowe schrony bojowe z tzw. linii Mołotowa. Zachowały się ślady
uzbrojenia i metalowe drabinki pozwalające zwiedzać poszczególne kondygnacje tych betonowych budowli. Szczególnie niesamowicie
ogląda się je w okresie, gdy trwają ćwiczenia na pobliskim - znajdującym się jednak już na Ukrainie - poligonie w Rawie
Ruskiej. Wybuchy słychać dość daleko od granicy ...
Będąc na wzgórzu Monastyr warto powędrować dalej do kolejnego roztoczańskiego uzdrowiska - do Horyńca. Z Monastyru nie będzie daleko,
jakies 15 km, chyba że pójdziemy szlakiem turystycznym. Wtedy dłużej.
Słowo o kolei
Atrakcje Roztocza wyliczać można jeszcze długo, tu przedstawiłem jedynie niektóre z nich. Może warto jeszcze wspomnieć o tutejszej
linii kolejowej. Jest ona bardzo malownicza, gdzieś tak od Szczebrzeszyna aż do Horyńca. Ruch pociągów osobowych ma tu już jednak
jedynie charakter śladowy. Szkoda, wszak na Roztocze po raz pierwszy przyjechałem właśnie pociągiem, nadal często wybieram ten
środek komunikacji. Nadal jednak mamy tu całkiem niezłe połączenia z Warszawy, Lublina, Wrocławia, czy Katowic.
Zapraszam na Roztocze, zapraszam do lektury przewodnika "Roztocze, Puszcza Solska, Lasy Janowskie i Wyżyna Wołyńska",
zapraszam także na moją stronę internetową.
Nade wszystko - do zobaczenia na szlaku!